Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Rektorat Ukraińskiego Uniwersytetu Katolickiego we Lwowie w apelu do Polaków odniósł się do sporu wokół decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”.
Autorzy oświadczenia stwierdzili, że tylko Ukraińcy mają moralne prawo decydować, na jakich przykładach chcą się wzorować.
Autorzy apelu UKU zwrócili się do „przyjaciół i partnerów w Polsce”, zapewniając, że słyszą ich głosy i doceniają próby powstrzymywania „lawiny nienawiści”. W tekście napisano, że Ukraińcy znają podobne poczucie rozpaczy z okresu przed Rewolucją Godności, gdy — jak stwierdzono — było im wstyd, że o Ukrainie myślano przez pryzmat działań ówczesnej elity politycznej.
Polska zamówiła kilkaset pocisków PAC-2 GEM-T do systemu obrony powietrznej Wisła. Kontrakt o wartości 988 mln USD netto ma uzupełnić zdolności zestawów Patriot, które są już wyposażane w pociski PAC-3 MSE. Dostawy mają rozpocząć się w ciągu najbliższych miesięcy i potrwać do 2031 roku.
W piątek szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował o pozyskaniu kilkuset pocisków PAC-2 GEM-T dla systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej Wisła.
WAŻNE❗️
Policja opublikowała wizerunek czarnoskórego mężczyzny, który może mieć bezpośredni związek z brutalnym atakiem na Pasażu Niepolda we Wrocławiu. Ofiara została uderzona w głowę nieustalonym przedmiotem i doznała trwałego uszczerbku na zdrowiu.
Funkcjonariusze z Komisariatu Policji Wrocław-Stare Miasto prowadzą postępowanie w sprawie ataku, do którego doszło 20 grudnia 2025 roku około godziny 3:30 na Pasażu Niepolda we Wrocławiu. W czwartek - po sześciu miesiącach od zdarzenia - policja opublikowała wizerunek podejrzanego.
Według komunikatu policji mężczyzna został uderzony w głowę nieustalonym przedmiotem. W wyniku ataku doszło do naruszenia czynności narządów ciała na okres powyżej siedmiu dni. W komunikacie wskazano również na „trwały uszczerbek na zdrowiu”.
Andrij Sybiha podziękował Polakom, którzy stanęli po stronie Ukrainy po decyzji o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. „Jesteśmy w pełni oddani temu samemu podejściu. Widzimy was i głęboko cenimy wasze wsparcie. Dla wielu Ukraińców daje to nadzieję na przyszłość naszych dobrosąsiedzkich relacji” – napisał Sybiha.
W sobotę na platformie X minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha podziękował Polakom, którzy „sprzeciwiają się zaostrzaniu relacji” między Polską a Ukrainą.
Pragnę podziękować każdemu Polakowi, który klarownie wyraził swoje stanowisko przeciwko eskalacji napięcia z Ukrainą. Jesteśmy zdecydowanymi zwolennikami takiego samego podejścia.
Prezydent Ukrainy poinformował w sobotę, że odesłał Order Orła Białego prezydentowi Karolowi Nawrockiemu. Ocenił przy tym, że „Ukraina pozostanie otwarta na wszystkie sensowne formaty zaangażowania z Polską” w sprawach dotyczących wspólnej historii. Wcześniej w geście solidarności z Zełenskim swoje polskie odznaczenia zwróciło kilku ukraińskich polityków.
W sobotę Wołodymyr Zełenski poinformował na platformie X, że odesłał Order Orła Białego prezydentowi Polski, dołączając do wpisu zdjęcie przedstawiające nadanie paczki z odznaczeniem. Ukraiński prezydent odniósł się w ten sposób do decyzji Karola Nawrockiego o odebraniu mu najwyższego polskiego orderu z powodu nadania jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”.
Yesterday, the President of Poland noted that the Order of the White Eagle is not an ordinary award. It is a symbol of the highest trust of the Republic of Poland. It signifies a special bond with the Polish state and the special gratitude of the Polish People. Such a symbol… pic.twitter.com/FXNVFUW6Sh
Po dwóch wiekach zachodnia stroną najsłynniejszej świątyni starożytnych Aten przybrała oryginalną formę. Archeolodzy rekonstruowali ją z oryginalnego budulca, ale potrzebne też były współczesne wypełnienia.
Oficjalnego odsłonięcia zachodniej ściany Partenonu dokonano w czwartek. Po raz pierwszy od około 220 lat została przywrócona do tego, co Ministerstwo Kultury Grecji określiło jako jej najpełniejszą możliwą formę, jak podał portal Ekathimerini. Archeolodzy żmudnie rekonstruowali tę fasadę budynku wykorzystując znajdujący się na miejscu rozrzucony w budulec. Jednak nie wystarczył oryginalnych części, stąd fronton budowli został uzupełniony blokami współcześnie wydobytego marmuru.
Greccy rzędnicy podkreślili precyzję wykonania prac. W oświadczeniu dołączonym do niedawno opublikowanego zdjęcia zauważyli, że nowy marmur nie został po prostu dodany, ale z wyjątkową precyzją dopasowany do zachowanych fragmentów i istniejących części frontonu. Renowacja, jak stwierdzili, odzwierciedla szczegółowy i staranny proces mający na celu zachowanie oryginalnej zabytku.
Jasne że litewscy urzędnicy zaniżają liczbę Polaków. Teraz jeszcze łatwiej o fałszerstwa z powodu sytuacji covid. Dlatego Wilniucy wyszli ze świetną i jakże potrzebną inicjatywą spisu powszechnego. Dzięki temu porównamy wyniki państwowe i rzeczywiste.
Co też zrozumiałe, już ujadają litewscy nacjonaliści od Landsbergisa, ale też niektórzy polskojęzyczni mądrale – towarzysz etatowy KGB-ista Balcewicz na łamach portalu donosiciela Okinczyca (jest na tzw. liście Tomkusa czyli współpracowników) zniechęca do spisu społecznego i atakuje Związek Polaków. Czyli antypolskie siły jednoczą się by znowu walczyć z Polakami.
Lider Polaków na Litwie europoseł Waldemar Tomaszewski:
„Zgodnie z obowiązującymi ustawami wpis o narodowości w paszporcie jest nieobowiązkowy. Niedobrze, że spora liczba mieszkańców naszego kraju nie ma narodowości. Tego w ogóle nie powinno być. Każdy człowiek ma ojczyznę, urodził się w rodzinie, ma narodowość, dlatego sądzę, że decyzja o tym, że wpis o narodowości nie jest obowiązkowy, była błędem”.
Około 35 tys. mieszkańców Litwy, to ponad 1 proc. w skali kraju, w poprzednim spisie ludności z 2011 r. nie wskazało swej narodowości, a w regionie wileńskim ta liczba wyniosła ponad 2 proc., a na przykład w Wilnie – aż ok. 3 proc. Łatwo się domyślić że w ten sposób zaniża się liczbę Polaków. Jak podkreślił Tomaszewski, już kiedyś ideologia sowiecka próbowała zrobić jedyny naród sowiecki, ale na szczęście to się nie udało. Jednak teraz świat podąża w podobnym kierunku – kosmopolityzm jest zagrożeniem dla wszystkich narodowości.
„Bierzemy swój los w swoje ręce. Ta akcja społeczna przyniesie sukcesy, bo w rezultacie sami policzymy się, ile nas jest. Przecież to w końcu wpływa na wszelkie prawa mniejszości narodowych, prawa międzynarodowe autochtonicznych mniejszości narodowych”.