“Po co nam Karta Polaka?”

Polacy mieszkający na Ukrainie skarżą się na niekulturalną i pozostawiającą wiele do życzenia odprawę paszportowo – celną po polskiej stronie granicy.

“Jesteśmy traktowani nie jak rodacy, ale przemytnicy, którzy jadą do Polski robić nie wiadomo jakie interesy”- żali się Ludmiła Poliszczuk, znana działaczka Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Ostrogskiej.

“Praktyka ta jest dla nas upokarzająca. Oznacza ona bowiem, że wciąż jak przed laty jesteśmy traktowani jako “ruscy”. Karta Polaka, którą posiada wielu z nas, nie robi na celnikach czy funkcjonariuszach Straży Granicznej żadnego wrażenia. Gdy podaję ją im razem z paszportem, oddają ją nam z lekceważeniem mówiąc, że ten dokument ich nie obchodzi. Często więc my ze starszego pokolenia Polaków zastanawiamy się, po co nam Karta Polaka. Na Ukrainie nie musimy jej nikomu okazywać. Tu wszyscy wiedzą, że jesteśmy Polakami. Nie musimy tego udowadniać. W Polsce wciąż patrzy się na nas z góry, wrzucając do jednego worka” – dodaje.

(inf. wł.)/(mak)/Kresy.pl

forma płatności