Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Parlament Europejski zajmie się w czwartek przepisami o skanowaniu prywatnych wiadomości, określanymi jako Chat Control 1.0. Za pilnym trybem procedowania opowiedziała się większość europosłów, w tym delegacja Koalicji Obywatelskiej oraz część deputowanych wybranych z list PiS.
W czwartek Parlament Europejski ma głosować nad przywróceniem regulacji określanej jako Chat Control 1.0, czyli tymczasowego odstępstwa od dyrektywy ePrivacy, które pozwalało dostawcom usług komunikacyjnych na dobrowolne skanowanie prywatnych wiadomości użytkowników pod kątem materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci.
Przepisy Chat Control 1.0 wygasły 4 kwietnia 2026 roku. Od tego dnia platformy utraciły podstawę prawną do skanowania prywatnych treści użytkowników z państw Unii Europejskiej w dotychczasowym zakresie. Obecne działania dotyczą powrotu poprzednich zasad, a nie nowego aktu prawnego. Osobnym procesem legislacyjnym pozostaje Chat Control 2.0, który nadal jest przedmiotem negocjacji.
Ceny ropy naftowej na światowych giełdach zaczęły w czwartek szybko rosnąć po kolejnych zmasowanych uderzeniach USA na Iran i zdezawuowaniu przez Donalda Trumpa memorandum rozejmowego.
Wrześniowe kontrakty terminowe na ropę Brent na londyńskiej giełdzie ICE Futures Exchange wzrosły do godz. 9:14 czasu warszawskiego o 0,76 dol (0,97 proc.) do 78,78 USD za baryłkę. Wcześnie, w środę cena ropy Brent wzrosła o 3,86 dol (5,20 proc.), osiągając poziom 78,02 dol. za baryłkę na zamknięcie notowań, co stanowi najwyższy poziom od 19 czerwca, podała agencja inforamcyjna Interfax.
Nie inaczej było za oceanem. Sierpniowe futuresy na ropę WTI na giełdzie New York Mercantile Exchange (NYMEX) wzrosły o 0,71 dol. (0,97 proc.) do 74,23 dol. za baryłkę. Podczas poprzedniej sesji kontrakt wzrósł o 3,08 dol. (4,37 proc.) do 73,52 dol. za baryłkę na zamknięcie notować, osiągając najwyższy poziom od 22 czerwca.
Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda przedstawiła pakiet zmian w ochronie zdrowia. Resort zapowiada limity wynagrodzeń, większą przejrzystość zatrudnienia, centralną e-rejestrację i centralną e-kolejkę. Szpitale, które będą tolerowały uprzywilejowany dostęp do leczenia, mają być zagrożone karami do 1 mln zł.
„Polską ochronę zdrowia tworzą przede wszystkim tysiące zaangażowanych ludzi – dyrektorzy placówek, medycy oraz urzędnicy, którzy każdego dnia wykonują swoją pracę z poczuciem misji i odpowiedzialności za pacjentów. Ale przez lata w systemie narastały problemy, które stworzyły przestrzeń do nadużyć i wykorzystywania luk prawnych przez osoby stawiające własny interes ponad dobrem pacjenta” — powiedziała minister zdrowia, przedstawiając reformy w polityce.
Minister wskazała, że prace prowadzone w resorcie przełożyły się na gotowe rozwiązania legislacyjne.
Premier Czech Andrej Babiš poinformował, że czeski udział w programie PURL, finansującym zakup amerykańskiej broni dla Ukrainy, będzie miał charakter jednorazowej wpłaty. Jednocześnie zapowiedział, że Praga nie osiągnie w tym roku poziomu 2 proc. PKB na obronność. (więcej…)
Ukraińskie drony uderzyły w trzy rosyjskie rafinerie: TANECO i TAIF-NK w Niżniekamsku oraz zakład w Saratowie. W Tatarstanie po ataku uszkodzone zostały przedsiębiorstwa w strefie przemysłowej, w której działają dwa zakłady rafineryjne. Ministerstwo Obrony Rosji podało, że w ciągu nocy zestrzelono 415 dronów.
W nocy z 7 na 8 lipca ukraińskie drony zaatakowały rosyjskie rafinerie ropy naftowej w Niżniekamsku w Tatarstanie, powodując uszkodzenia przedsiębiorstw w jednej z najważniejszych stref przemysłowych regionu. W tym samym czasie uderzono też na Rafinerię w Saratowie.
Władze Tatarstanu poinformowały po nocnym ataku o uszkodzeniu części przedsiębiorstw w Niżniekamsku. Według ukraińskich mediów od uderzeniem mógł znaleźć się kompleks petrochemiczny „Niżniekamsknieftiechim”, gdzie po trafieniu dronów wybuchł pożar.
Węgierska telewizja publiczna M1 we wtorek tymczasowo zawiesiła emisję programów informacyjnych w związku z reformą mediów publicznych po odsunięciu od władzy Viktora Orbána.
Na ekranie kanału M1 pojawiła się czarna plansza z komunikatem o wstrzymaniu serwisów informacyjnych. „Media publiczne nie mogą kłamać. Przepraszamy za to, że robiliśmy to przez lata” — napisano w komunikacie. Dalej przekazano, że media państwowe są przebudowywane, aby mogły działać jako niezależne i wiarygodne.
Z doniesień Reutersa wynika, że czasowo wstrzymano także serwisy informacyjne w państwowym radiu Kossuth. Nie przerwano natomiast całej działalności mediów publicznych. Część anten miała nadawać inne programy, a M1 po przerwie wrócił do emisji, ale bez wieczornego serwisu informacyjnego.
Oszuści na antybanderyzmie chcecie odzyskać wladze ale My pamiętamy jak rozbroiliście nasz kraj
Co do pierwszej części zdania to się nie wypowiem, ale co do „rozbroiliście nasz kraj” to muszę zareagować.
Po pierwsze, co Szanowny Pan rozumie przez „nasz kraj”. Bo wielu mówi o Polsce „nasz kraj” i różne rzeczy różni ludzie mają na myśli.
Polska to jest ta sama Polska od 1000 lat, a może nawet od 10 tys. lat, pomimo krętactw kłamców i „historyków”. – Wiem, wiem, są „historycy”, którzy mówią że „kultura wozów drabiniastych” to genetycznie zupełnie inna ludność niż „kultura snopowiązałek”, a potem przybyli skądś, zupełnie nie wiadomo skąd ludzie, którzy wymordowali poprzedników i stworzyli „kulturę kombajnów zbożowych”. – Bo każda zmiana sposobu lepienia garnków oznacza przecież konieczność wymiany ludności. – Jakże by inaczej? Prawda?
Bo jedni grzebali zmarłych w ziemi, a inni palili… – Może była jakaś zaraza i tak im się nowy zwyczaj spodobał. I nie musi to oznaczać wymiany ludności.
A więc może to ta sama ludność od tysięcy lat mieszka między Odrą a Bugiem, albo szerzej, między Łabą a Wołgą? – Nein, to się im „w pale nie mieści”.
Druga sprawa: „rozbroiliście”.
Czy posowieckie czołgi na pewno były lepsze od amerykańskich Abramsów i koreańskich Black Panther? Czy stare Migi były lepsze do F-16 i F-35?
A Himarsy? A Pioruny? itd. itd. – po co kłamać o „rozbrojeniu”?
Dziś największym problemem Polski jest ta cała masa ludzkiego „gów*a” które zajmuje stołki w publicznych instytucjach i robi co może, żeby od środka osłabiać Państwo Polskie. – Przydałby się jakiś Herkules, co by oczyścił tę stajnię…
Jeszcze o „nasz kraj”. – Niektórym ludziom, co to umieją czytać i pisać w pierwszym pokoleniu, wydaje się, że Polska zaczęła się w lipcu 1944 r. w Lublinie.
I jak im powiesz, że nad Wisłą używano wozów na kołach wcześniej niż robili to Sumerowie, to powiedzą „niemożliwe”. A jednak:
https://www.youtube.com/watch?v=W6SV0s0GbfM
Jak im powiesz, że 10 tys. lat temu nad Bałtykiem budowany kamienne budowle, zanim Egipcjanie zbudowali piramidy, to nie uwierzą.
A jednak: https://www.youtube.com/watch?v=W6SV0s0GbfM
Wniosek?
Polska nie jest własnością postkomunistycznej ferajny. Wyluzujcie. „Nasz kraj” to dziedzictwo setki pokoleń…
PiS myli politykę i geopolitykę z laboratorium do prowadzenia eksperymentów. Precz z oczu!