O ukraińskim konflikcie, zarówno przez fakt zaangażowanych w nie podmiotów jak i wielopłaszczyznowych metod jego prowadzenia, mówi się jako o wojnie hybrydowej. Równie odbiegającym od klasycznych pojęć jest obecny rozejm.

Jak zauważają piszący dla Ośrodka Studiów Wschodnich autorzy, wbrew porozumieniom mińskim walki w Donbasie nie wygasły. Toczyły się one nie tylko w rejonie Debalcewa, gdzie mieliśmy do czynienia z największym ich nasielniem, ale także pod Donieckiem, Ługańskiem i Mariupolem.

Według OSW obie strony skierowały dodatkowe siły i środki także na spokojne, od czasu ogłoszenia rozejmu, odcinki frontu, co może świadczyć o tym, że obie traktują zawieszenie broni jako tymczasowe.

Jak piszą analitycy sytuacja władz w Kijowie “staje się bardzo ciężka” a “klęska” pod Debalcewem może doprowadzić do upadku morale armii i całego społeczeństwa. Ich główną strategią jest w tej chwili uzyskanie takie gowsparcia państw zachodnich, które odstraszyło by Rosję.

Rosja ograniczonymi środkami dalej wywiera presję militarną na Ukrainę by doprowadzić do zablokowania jej wejścia do Unii Europejskiej. Moskwa chce jej federalizacji, a w dalszej perspektywie objęcie swoimi wpływami. Na poziomie taktycznym chce udowodnić, że ani władze w Kijowie, ani państwa zachodnie nie są w stanie spacyfikować sytuacji w Donbasie i niezbęda jest rola Rosji, która w ten sposób chce sobie zapewnić wpływ na powojenne rozwiązania polityczne.

osw.waw.pl/kresy.pl

forma płatności