Nawet 9-piętrowe bloki mieszkalne mają stanąć w sercu historycznego Ostrowa Tumskiego w Poznaniu – tuż obok katedry. Eksperci ostrzegają: inwestycja może trwale zniszczyć dziedzictwo pierwszych Piastów i zagrozić konstrukcji zabytków.

W historycznym centrum Poznania, na Ostrowie Tumskim – uznawanym za symboliczne miejsce narodzin państwowości polskiej – planowana jest budowa osiedla mieszkaniowego. Według medialnych doniesień, w północnej części wyspy ma powstać nawet dziewięciopiętrowa zabudowa. Projekt ten budzi silne sprzeciwy w środowisku naukowym i konserwatorskim.

Prof. Jacek Kowalski, historyk sztuki, w czwartkowej rozmowie z Radiem WNET ostrzegał: „Wydawało nam się, że to jest oczywiste, że Ostrów Tumski to jest coś takiego jak Wawel – a nawet więcej – bo na Ostrowie Tumskim Polska się zaczęła”.

Jak zaznaczył, planowana inwestycja może poważnie naruszyć charakter tego miejsca: „No i nagle taka hiobowa wieść, dla wielu szokująca, a dla środowiska historyków sztuki i miłośników zabytków szczególnie: że na tej wyspie, w północnej jej części, ma powstać gigantyczne osiedle. Jak na skalę wyspy – naprawdę ogromne. Ma pomieścić 5 tysięcy osób. Osiedla mają powstać także na Małej Wyspie i na wybrzeżu Cybiny – po drugiej stronie rzeki. Całość ma liczyć około 10 tysięcy mieszkańców. To wizja wręcz przerażająca”.

Profesor określił koncepcję budowy osiedla jako nieadekwatną i groźną: „Po pierwsze – to jest wyspa Pierwszych Piastów. Nie byle jakie miejsce. Choć niezagospodarowana, stanowi część wyspy katedralnej, środek miasta, jego pępek. Nie można tu realizować czegoś tak banalnego jak blokowisko – w dodatku z budynkami mającymi nawet dziewięć pięter, czyli wysokość ok. 30 metrów. Obawiamy się, że będą one widoczne w tle katedry. Projektanci twierdzą, że nie – ale nie jesteśmy tego pewni. W tle są zapewne duże pieniądze dużego inwestora – zresztą już ujawnionego po bokach wyspy”.

Niepokój budzi również potencjalny wpływ prac budowlanych na zabytkowe obiekty.
„Jeśli rozpoczną się prace budowlane, to będą one ogromnym zagrożeniem dla konstrukcji samej katedry oraz wielu innych zabytków po południowej stronie” – zaznaczył prof. Kowalski.

Zobacz: Ostrów Tumski nie mógł się rozwijać. 23 kwietnia 1253 roku lokowano nowy Poznań

„Choć zapewnia się, że cały ruch samochodowy nie będzie prowadzony wzdłuż katedry – to są naszym zdaniem puste deklaracje. W praktyce – dojazd do osiedla będzie się odbywał także tą drogą, bo planowany mostek prowadzi w zupełnie innym kierunku. Te wstrząsy mogą doprowadzić do pęknięć, a nawet – nie daj Boże – zawalenia się katedry czy kościoła Marii Panny. Takie są opinie archeologów i konstruktorów, którzy badali te zabytki. Ich fundamenty są kruche, a teren – niestabilny” – powiedział odnosząc się do zapewnień o minimalizacji ruchu samochodowego.

Prof. Kowalski wezwał również do aktywnego sprzeciwu społecznego. „Oczywiście można i trzeba się temu przeciwstawiać. W pierwszej kolejności – podpisując petycję skierowaną do władz miasta i prezydenta Poznania. Ona wnosi o to samo, o co apeluje pani Maja Komorowska: o anulowanie projektu i rozpoczęcie szerokiej debaty, co naprawdę powinno powstać na Ostrowie Tumskim. Ale sama petycja to za mało. Nawet milion podpisów może nie wystarczyć. Dlatego warto też zabrać głos – nagrać krótkie wystąpienie, napisać w internecie, opowiedzieć znajomym. I nie dać się zniechęcić – to będzie długi proces, prawdopodobnie rozciągnięty na wiele miesięcy. Warto się przygotować na długą debatę i nie pozwolić, by temat zniknął z pola widzenia” – zaapelował.

Przeczytaj: Protest środowisk naukowych wobec planów zabudowy historycznej części Poznania

wnet.fm / Kresy.pl

Tagi: , ,
forma płatności