Znany historyk prof. Norman Davies w wywiadzie dla Onetu stwierdził, że ukraińska organizacja odpowiedzialna za rzeź wołyńską „ogólnie nie była organizacją kryminalną”. Dodał, że jej działalność można porównać do Żołnierzy Niezłomnych. Według historyka, Kijów nie musi rozliczyć się ze swoją przeszłością, aby wejść do Unii Europejskiej.

W najnowszym wywiadzie dla Onetu brytyjsko-polski prof. Norman Davies odniósł się do zaostrzającego się sporu historycznego między Warszawą a Kijowem wokół Ukraińskiej Powstańczej Armii i rzezi wołyńskiej.

Historyk ocenił, że wyciąganie bolesnych spraw historycznych w czasie wojny na Ukrainie było błędem i może przynieść Polsce konsekwencje w przyszłości. Mówił również o zwrocie najwyższych polskich odznaczeń państwowych przez ukraińskich prezydentów, w tym Wołodymyra Zełenskiego, który odesłał do Warszawy Order Orła Białego.

„Ta afera będzie kosztować Polskę w przyszłości. Będą konsekwencje tego, że właśnie w takim momencie, kiedy Ukraina jest w piątym roku wojny z Rosją, prezydent Polski dał bardzo korzystny pretekst Rosji […] Dobrze, sprawa jest niezałatwiona, ale poczekamy do końca tej wojny […]. Inaczej Ukraińcy będą mieli straszne pretensje do Polaków, że w czasie wojny zaczęli mówić o przykrych sprawach” — ocenił w rozmowie z Onetem prof. Norman Davies.

Według Daviesa eskalacja sporu może doprowadzić do powstania „złej krwi” w relacjach polsko-ukraińskich, a polityczne korzyści z tej sytuacji może odnieść Moskwa.

Zobacz też: IPN: Zrównanie Armii Krajowej z UPA stanowi obrazę pamięci ofiar ukraińskiego nacjonalizmu

Porównanie UPA do Żołnierzy Niezłomnych

Davies odniósł się także do współczesnego kultu UPA na Ukrainie. Historyk przekonywał, że wynika on z tego, jak na Ukrainie postrzegana jest walka tej formacji z Sowietami i Niemcami.

„Trzeba zrozumieć, z czym UPA walczyła – z jednej strony z Niemcami, […] a z drugiej z Sowietami. I z Sowietami walczyła długo po II wojnie światowej […]. I dlatego ona jest widziana w Ukrainie jako organizacja bohaterska. To jest porównywalne do Żołnierzy Wyklętych w Polsce” — stwierdził.

Dopytywany, czy rzeczywiście stawia takie porównanie, historyk nie wycofał się ze swoich słów.

„Żadne porównywanie nie jest dokładne, zawsze są niuanse, ale żeby dojść do tego, trzeba niestety porównywać” — tłumaczył Davies.

Historyk podkreślił, że nie uznaje UPA za organizację kryminalną w całości, mimo że formacja ta ma na koncie zbrodnie na Polakach.

„Trzeba powiedzieć wprost, że UPA ogólnie nie była organizacją kryminalną” — powiedział Davies.

Na uwagę, że UPA wymordowała ponad 100 tys. Polaków na Wołyniu, odpowiedział krótko.

„Ale ich celem była walka z okupantami” — odpowiedział historyk.

Wołyń i droga Ukrainy do Unii Europejskiej

Davies zaznaczył jednocześnie, że nie kwestionuje zbrodniczego charakteru wydarzeń na Wołyniu.

„Nie mam wątpliwości, że to, co się wydarzyło na Wołyniu, jest zbrodnią w spektrum ludobójstwa” — zaznaczył historyk.

Według niego obecnie nie jest właściwy moment na eskalowanie sporu z Ukrainą. Davies stwierdził, że kwestia ta powinna zostać podjęta po zakończeniu wojny.

„Polacy w tej chwili powinni powiedzieć: dobrze, sprawa jest niezałatwiona, ale poczekamy do końca tej wojny” — mówił Davies.

Pytany o to, czy Ukraina, wzorem Polski przepraszającej za Jedwabne, musi rozliczyć się z rzezi wołyńskiej, aby wejść do Unii Europejskiej, historyk wyraził sceptycyzm wobec stawiania obecnie twardych warunków. Wskazał, że przez dekady sowieckiej cenzury kilka pokoleń Ukraińców nie miało dostępu do wiedzy o Wołyniu.

Davies opowiedział się za powołaniem niezależnej, dwustronnej Komisji Prawdy i Pojednania na wzór rozwiązania zastosowanego w RPA. Zaznaczył jednak, że miałoby to nastąpić dopiero po zawarciu pokoju.

Kresy.pl/Onet

Tagi: ,
forma płatności