Noc dla protestujących w Kijowie przebiegła stosunkowo spokojnie. Do przepychanek z milicją doszło jedynie koło północy na placu Europejskim. rn
Francuskie Zgromadzenie Narodowe przyjęło w środę 15 lipca w ostatecznym głosowaniu ustawę ustanawiającą „prawo do pomocy w umieraniu”.
Za projektem opowiedziało się 291 deputowanych, przeciw było 241, a 29 wstrzymało się od głosu.
Ustawa legalizuje wspomagane samobójstwo, a w przypadkach, gdy chory nie będzie w stanie samodzielnie przyjąć śmiertelnej substancji, także eutanazję przeprowadzaną przez lekarza lub pielęgniarkę. Z procedury będą mogli skorzystać pełnoletni obywatele Francji oraz osoby stale i legalnie zamieszkujące w tym kraju, cierpiące na ciężką, nieuleczalną chorobę zagrażającą życiu, znajdującą się w zaawansowanym lub terminalnym stadium.
W Niemczech gwałtownie wzrosła liczba wniosków o odmowę służby wojskowej ze względów moralnych lub religijnych. W tym samym czasie Litwa odnotowała rekordową liczbę ochotników gotowych przejść szkolenie wojskowe. (więcej…)
Wasyl Bodnar podziękował Jarosławowi Kaczyńskiemu za poparcie pomocy militarnej dla Kijowa i reakcję na słowa Przemysława Czarnka, który wzywał do wstrzymania wsparcia dla Ukrainy. W odpowiedzi prezes PiS podkreślił jednak, że „podtrzymuje sprzeciw” wobec członkostwa Ukrainy w UE, dopóki państwo to kultywuje tradycję OUN-UPA.
We wtorek doszło do publicznej wymiany zdań między prezesem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Kaczyńskim a ambasadorem Ukrainy w Polsce Wasylem Bodnarem. Dyplomata podziękował za poparcie dalszej pomocy wojskowej dla Kijowa, a Kaczyński odpowiedział, że podtrzymuje sprzeciw wobec członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej, dopóki państwo to kultywuje banderyzm.
Spór rozpoczęła poniedziałkowa wypowiedź Przemysława Czarnka w TV Republika. Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości stwierdził, że jako premier dążyłby do wymuszenia na władzach na Ukrainie radykalnej zmiany polityki wobec Polski i Polaków. Polityk zaproponował również wstrzymanie unijnego finansowania ukraińskich zbrojeń i powojennej odbudowy.
Szef ukraińskiej dyplomacji pochwalił polskie organy ścigania za to, że dokonały zatrzymania pasażera autobusu komunikacji miejskiej w Bielsku-Białej, który wulgarnie wyrażał się małoletnich narodowości ukraińskiej.
W swoim wpisie na portalu Facebook Andrij Sybiha nazwał sprawcę ironicznie „bohaterem”, który „walczył” z dziećmi i kobietami. Twierdził również, że "strona ukraińska zwróciła się do polskich organów ścigania z prośbą o podjęcie stosownych działań w związku z niewłaściwym zachowaniem mężczyzny i poniżaniem Ukraińców ze względu na ich przynależność narodową".
"Dziękujemy polskim organom ścigania za szybką i trafną reakcję. Taka agresja i nienawiść nie powinny być tolerowane w europejskim, demokratycznym społeczeństwie i państwie" - napisał minister spraw zagranicznych Ukrainy.
Sławomir Mentzen uzależnił powstanie prawicowego paktu senackiego od patronatu prezydenta Karola Nawrockiego oraz udziału trzech liczących się partii. Lider Konfederacji stwierdził, że za ewentualne ponowne zwycięstwo obozu Donalda Tuska w wyborach do Senatu będzie odpowiadał Jarosław Kaczyński.
W środę podczas konferencji prasowej prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński ogłosił porozumienie z przewodniczącym Bezpartyjnych Samorządowców Markiem Wochem. Politycy mają współpracować nad wspólnym wystąpieniem ugrupowań prawicowych w wyborach do Senatu.
„Porozumieliśmy się z panem Markiem Wochem. Będziemy współdziałać w celu wspólnego wystąpienia formacji prawicowych w Senacie” — zapowiedział Kaczyński.
Pięciu obywateli Indonezji pracowało przy zbiorach owoców bez wymaganych zezwoleń, odpowiednich umów i zgłoszenia do ubezpieczenia społecznego. Do gospodarstwa w województwie łódzkim skierował ich pośrednik z Warszawy, którego sąd ukarał grzywną 15 tys. zł. Jeden z cudzoziemców przebywał również w Polsce nielegalnie i otrzymał decyzję zobowiązującą do powrotu.
14 lipca Straż Graniczna przekazała, że Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli w Warszawie skazał pośrednika pracy za nielegalne powierzenie pracy pięciu obywatelom Indonezji.
Sprawa rozpoczęła się we wrześniu 2025 roku, kiedy funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej w Łodzi przeprowadzili kontrolę legalności pobytu i zatrudnienia cudzoziemców. Na terenie gospodarstwa zastali pięciu Indonezyjczyków pracujących przy zbiorach owoców.





























