Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Żołnierz sił pokojowych ONZ służący w Libanie zginął w czwartek rano w wyniku ostrzału moździerzowego jego pozycji w pobliżu Mardż Ujun, na południowym wschodzie kraju.
Informację taką podał sam kontyngent Tymczasowych Sił Zbrojnych ONZ w Libanie (UNIFIL). Dwóch innych żołnierzy sił pokojowych również odniosło obrażenia w tym incydencie i otrzymuje pomoc medyczną w ośrodku UNIFIL, jak wynika z informacji zamieszczonych na stronie internetowej Organizacji Narodów Zjednoczonych.
Władze Serbii potwierdziły już, że zabity był żołnierzem właśnie z tego państwa. Po postrzale otrzymał natychmiastową pomoc medyczną, został przetransportowany helikopterem do szpitala w Bejrucie, gdzie zmarł.
Marco Rubio zapowiedział, że wkrótce pojawią się informacje o pakiecie wojskowym dla Ukrainy o wartości 400 mln dolarów. Sekretarz stanu USA wskazał na pilną potrzebę wsparcia Kijowa przed kolejną zimą i ocenił, że wojna okazała się strategiczną katastrofą dla Rosji. Zwrócił również uwagę, że skuteczność ukraińskiej armii zwiększa ryzyko eskalacji.
W środę podczas posiedzenia komisji senackiej sekretarz stanu USA Marco Rubio odniósł się do środków przeznaczonych przez Kongres na wsparcie wojskowe dla Ukrainy w ramach programu Ukraine Security Assistance Initiative. Chodzi o pakiet o wartości 400 mln dolarów, którego szczegóły mają zostać ogłoszone w najbliższym czasie. Fundusze zostały zatwierdzone w kwietniu przez Pentagon.
Rubio przyznał, że przekazanie środków zostało wcześniej opóźnione.
Wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat z Lewicy uznała, że Polska nie powinna wiązać członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej z koniecznością przeproszenia za Wołyń. Polityk sprzeciwiła się także pomysłowi odebrania Zełenskiemu Orderu Orła Białego, choć decyzję prezydenta Ukrainy o nadaniu jednej z jednostek imienia „bohaterów UPA” uznała za „fatalną”.
W programie „Gość Wydarzeń” Polsat News Magdalena Biejat skrytykowała decyzję prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek imienia „bohaterów UPA”. Oceniła, że takie posunięcie szkodzi relacjom polsko-ukraińskim, szczególnie w kontekście pamięci o rzezi wołyńskiej.
„Decyzja Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu imienia «bohaterów UPA» tej jednostce ukraińskiej była fatalna” — powiedziała wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat.
W nocy z piątku na sobotę ukraińskie drony zaatakowały cele w kilku regionach Rosji oraz na terenach okupowanych. Według mediów płonęły m.in. składy ropy, a uderzenia objęły porty w Kronsztadzie i Mariupolu. Rosyjskie źródła regionalne potwierdziły pożar na terenie bazy paliw w Ust-Łabińsku w Kraju Krasnodarskim.
Ukraińskie drony w nocy z 5 na 6 czerwca zaatakowały cele w kilku regionach Rosji oraz na terenach okupowanych — podały ukraińskie media, powołując się m.in. na rosyjski niezależny kanał Astra i nagrania publikowane w mediach społecznościowych.
Amerykańska agencja DARPA uruchomiła program ExPEDitions, którego celem jest opracowanie nowej generacji ładowalnych elektrycznie baterii i ogniw paliwowych dla wojska.
Projekt ma odpowiedzieć na problem, który coraz mocniej ogranicza wykorzystanie systemów elektrycznych na polu walki: obecne baterie są ciche i wygodne w użyciu, ale nie zapewniają wystarczającego zasięgu, czasu pracy i mocy.
Traktat w Trianon, podpisany 4 czerwca 1920 roku w pałacu Grand Trianon w Wersalu, był jednym z najbardziej bolesnych momentów w historii Węgier.
Zawarty pomiędzy odtworzonym Królestwem Węgier a mocarstwami sprzymierzonymi i stowarzyszonymi, miał na celu uporządkowanie sytuacji po rozpadzie monarchii austro-węgierskiej. Jego skutki dla Węgier były jednak dramatyczne i odcisnęły piętno na życiu politycznym i społecznym kraju przez kolejne dekady.
„Nie na takie zakończenie wojny liczyli Węgrzy w 1914 roku” – mówił w Polskim Radiu prof. Andrzej Sieroszewski. „Za przystąpieniem do wojny po stronie państw centralnych, u boku Austrii i Niemiec, opowiedziały się wszystkie węgierskie partie polityczne, nawet opozycyjne. Węgry były przecież jednym z dwóch równorzędnych członów monarchii austro-węgierskiej”.
Wyprzedzający łepek przestraszył konia. Cały wschód Europy (łącznie z Polską) jest zamieszkany przez dzicz cisnącą na pedał gazu. Nie ma takiej możliwości byt przejechać spokojnie, bez lęku, że z naprzeciwka wyskoczy jakiś ADHD.
Po pierwsze, to Polska to środek Europy, żaden wschód. Po drugie to jestem pewien, że jak w Polsce będzie w końcu więcej autostrad i wyższy poziom życia (mniej stresu), to kierowcy też będą spokojniejsi. Piszesz o kraju tranzytowym, prawie bez autostrad, gdzie ludzie za chlebem dojeżdżają normalnie po 100 i więcej kilometrów nieraz do gównianej pracy i to jeszcze w korkach na dziurawych drogach. Zejdź z Polaków i zastanów się nad prawdziwymi przyczynami problemów. Nie żebym tłumaczył wariatów drogowych, ale wiele wypadków wynika ze zmęczenia, pośpiechu i stresu.
U nich te wozy konne to wciąż powszechność. Mają tam obowiązek ich rejestracji. Jeżdżą też normalnie ich “autostradami” – co jest naprawdę niebezpieczne, zważywszy że tamci “bogaccy” najczęściej prują grubo ponad 160km/h. Raz liczyłem te wozy konne jadąc “autostradą” Kijów-Odessa: prawie 20.