Wiceprzewodniczący białoruskiego parlamentu Anatolij Rubinow uważa, że uczenie Białorusinów samorządności nie ma sensu. Takie przekonanie białoruski polityk wyraził podczas konferencji poświęconej rozwojowi demokracji lokalnej.
Zdaniem Rubinowa kraje Europy Zachodniej powinny zrozumieć, że każdy naród musi znaleźć swoją własną drogę rozwoju.
Wiceszef białoruskiego parlamentu jest przekonany, że Białoruś nie ma innego wyjścia jak tylko iść drogą współpracy i integracji z Europą. Jednocześnie twierdzi on, że – uczenie Białorusinów demokracji lokalnej przez zachodnich polityków mija się z celem i jest bezmyślne. „To tak jakby zebrać wszystkich ludzi z Północy i udzielać im lekcji jak mają się ubierać” – twierdzi Rubinow. „Posłuchają, posłuchają, wrócą do siebie i będą postępować jak dawniej” – dodaje polityk.
Wiceprzewodniczący białoruskiego parlamentu twierdzi, że różnica między władzami lokalnymi w Unii Europejskiej i na Białorusi sprowadza się do samodzielności finansowej. Jego zdaniem na zachodzie Europy gdzie samorządy maja własne budżety łatwiej jest budować demokrację lokalną. Na Białorusi gdzie wszystkie pieniądze pochodzą z budżetu centralnego i jest ich wciąż za mało trudno mówić o niezależności i samodzielności władz lokalnych.
IAR/Kresy.pl





























