Dwaj zamachowcy z Bostonu to bracia pochodzący z Czeczenii – twierdzi NBC News. Wcześniej AP podała, że mężczyźni pochodzą z Rosji, z rejonu położonego blisko Czeczenii. Obaj mieszkali od roku w Stanach Zjednoczonych.
Ambasador USA przy NATO Matthew Whitaker zapewnił, że deklaracja wysłania dodatkowych żołnierzy do Polski zostanie zrealizowana, ale szczegóły tej decyzji nie zostały dotąd ustalone. Po zapowiedzi wycofania 5 tys. wojskowych z Niemiec Stany Zjednoczone miały skierować taką samą liczbę żołnierzy nad Wisłę.
Po spotkaniu prezydenta USA Donalda Trumpa z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem w Białym Domu ambasador Stanów Zjednoczonych przy NATO Matthew Whitaker odniósł się do zapowiedzi skierowania do Polski dodatkowych 5 tys. amerykańskich żołnierzy. Dyplomata odpowiedział na pytanie PAP, czy ustalono już, co w praktyce oznacza deklaracja Trumpa.
„Te wszystkie rozmowy prowadzimy z sojusznikami. Sekretarz (obrony USA Pete) Hegseth mówił o sześciomiesięcznym przeglądzie (obecności wojskowej USA w Europie – red.). To wszystko jest częścią tego procesu. Nie mam dziś nic nowego do ogłoszenia. A gdybym wiedział, to bym wam nie powiedział” — powiedział Whitaker.
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosił, że 29 czerwca Polska ma podpisać umowę na dostawę trzech okrętów podwodnych typu A26. Obecnie Polska dysponuje jednym okrętem podwodnym ORP „Orzeł”, zbudowanym w 1985 roku w ZSRS, który jest przestarzały i nie zawsze sprawny.
Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował podczas konferencji prasowej w Madrycie, że 29 czerwca w Gdyni Polska ma podpisać umowę ze Szwecją dotyczącą programu Orka. Kontrakt obejmuje zakup trzech okrętów podwodnych typu A26 Blekinge dla Marynarki Wojennej.
Szef MON określił program jako „kontrakt oczekiwany od 30 lat” i przypomniał, że był on zapowiadany przez kolejnych ministrów obrony.
Minister infrastruktury, wiceprezes Polskiego Stronnictwa Ludowego, Dariusz Klimczak zapewnił, że Rzeczpospolita nie będzie przekazywać pieniędzy na budowę żadnych dróg na Ukrainie.
„Nic nie wiem na temat budowy za polskie pieniądze z budżetu państwa jakiejkolwiek drogi, w tym tej do Lwowa. Ministerstwo Infrastruktury tą sprawą się nie zajmuje" - powiedział minister zapytany przez dziennikarza Radia Zet o to czy Polska ma zapłacić za budowę drogi spod jej granicy do Lwowa. „Nie ma mowy o tym, że Polska będzie budowała za własne pieniędze, pieniądze budżetowe czy jakiekolwiek inne zyskane przez Polskę dróg w Ukrainie" - kontynuował Klimczak.
Minister spraw zagranicznych Iranu przeprowadził rozmowę telefoniczną z przedstawicielem Hamasu. Zapewnił Palestyńczyków, że Teheran podnosi ich interesy w ramach negocjacji z USA.
Irański zespół negocjujący z Amerykanami porusza kwestie ciągłej agresji Izraela na Strefę Gazy, naruszeń zawieszenia broni i ludobójstwa – irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghczi powiedział przedstawicielowi Hamasu Basimowi Naimowi, jak podał w środę, za irańską telewizją państwową portal Al Mayadeen. Szef irańskiej dyplomacji zapewnił Naima, że Teheran podnosi sprawę palestyńską także na "forach międzynarodowych".
W czasie rozmowy telefonicznej Araghczi miał przekazać Palestyńczykowi informacje na temat przebiegu i efektów negocjacji rozejmowych, jakie strony rozpoczęły bezpośrednio w niedzielę, w następstwie memorandum rozejmowego parafowanego 18 czerwca. Irańczyk zapewnił, że Iran nie porzuci misji obrony interesów Palestyńczyków.
Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii (KIIS) przeprowadził wśród mieszkańców Ukrainy sondaż pytając o to, czy powinna się ona liczyć z Polską, kształtując swoją politykę historyczną.
Jak zrelacjonował w środę portal telewizji Polsat News 57 proc. ukraińskich respondentów uznało, że "każdy kraj może mieć własne spojrzenie na historię i nie powinien ingerować w to, jak widzi ją inny kraj". Natomiast 33 proc. zapytanych odpowiedziało, odnosząc się do Polski, że "oba kraje powinny dążyć do wspólnego spojrzenia na wspólną historię poprzez wzajemne kompromisy i we wspólnych komisjach historyków, a nie polityków".
4 proc. badanych wybrało odpowiedź, że "Polska powinna zmienić swoje stanowisko i zacząć przestrzegać ukraińskiej interpretacji wspólnej historii". 1 proc. pytanych oceniło natomiast, że "Ukraina powinna spełnić wszystkie wymagania Polski i ogólnie przestrzegać polskiej interpretacji wspólnej historii".
Doradca prezydenta Rosji Jurij Uszakow oświadczył we wtorek, że przedstawiciele Unii Europejskiej podejmowali próby nawiązania kontaktów z Moskwą. Rosyjski urzędnik twierdził też, że Moskwa jest gotowa do dialogu z Brukselą.
Uszakow wypowiedział się we wtorek na marginesie XII Międzynarodowego Forum Naukowo-Eksperckiego „Czytania Primakowskie”. Odpowiadając na pytanie Interfaxu, czy ze strony Unii Europejskiej były próby nawiązania kontaktów z Rosją, powiedział: „Jakieś próby były”.
Na doprecyzowujące pytanie, czy Moskwa jest gotowa do dialogu z UE, doradca Putina odpowiedział krótko: „Jesteśmy gotowi”.






























