Ukraiński Naftohaz po raz kolejny zaprzeczył, że pobiera paliwo z rury tranzytowej biegnącej przez Ukrainę. Wcześniej o zmniejszeniu dostaw przez terytorium tego kraju poinformowały – między innymi – Polska, Rumunia i Węgry.
W komunikacie, przesłanym Polskiemu Radiu, Naftohaz nie odnosi się do informacji z Bukaresztu, Warszawy i Budapesztu, a tylko do oświadczeń Gazpromu. Zdaniem ukraińskiej firmy mają one dyskredytować ją w oczach wspólnoty europejskiej. Według Kijowa, to działania Rosjan doprowadziły do “braku równowagi mechanizmu tranzytowego do Europy”.
Naftohaz jest gotowy udostępnić wszystkim zainteresowanym informacje, co do transportu rosyjskiego gazu przez Ukrainę. Firma podkreśla, że kosztem własnych rezerw utrzymuje i będzie utrzymywała tranzyt do krajów Unii Europejskiej.
Gazprom wstrzymał dostawy gazu na Ukrainę 1 stycznia, ponieważ nie podpisano odpowiedniego kontraktu. Kijów i Moskwa spierają się o cenę paliwa i opłatę za jego tranzyt przez terytorium Ukrainy.
IAR/mb






























