Petro Poroszenko apeluje do Niemiec i USA o większą aktywność w mediacjach w sprawie konfliktu na Ukrainie.

„Udział Angeli Merkel i innych światowych przywódców jest kluczowy dla rozwiązania konfliktu na wschodzie Ukrainy” – czytamy w komunikacie wydanym po rozmowie z Merkel przez kancelarię ukraińskiego prezydenta. „Niemiecka kanclerz potwierdziła ze swej strony solidarność z planem pokojowym Poroszenki. Powiedziała, że uczyni, co może, żeby ułatwić wielostronny dialog ze wszystkimi stronami zaangażowanymi w konflikt” – czytamy dalej.

Poroszenko rozmawiał także z wiceprezydentem USA Joe Bidenem. W rozmowie telefonicznej amerykański wiceprezydent poparł decyzję ukraińskiego przywódcy o wstrzymaniu ognia na wschodzie kraju, ale jednocześnie wyraził zaniepokojenie faktem, że rozejmu nie respektują separatyści. Biden powtórzył, że USA i ich partnerzy z G7 przygotowują kolejne sankcje gospodarcze wobec Rosji, które zostaną wprowadzone, jeśli Moskwa nie zatrzyma przepływu broni i bojowników na Ukrainę oraz nie wezwie separatystów do złożenia broni.

Prezydent Ukrainy przedstawił w piątek 15-punktowy plan mający na celu uregulowanie sytuacji na wschodzie kraju – w obwodach donieckim i ługańskim. Plan ukraińskiego przywódcy przewiduje m.in. gwarancje bezpieczeństwa dla wszystkich uczestników rozmów pokojowych, uwolnienie od odpowiedzialności karnej tych, którzy złożą broń i nie popełnili ciężkich przestępstw, zwolnienie zakładników, a także utworzenie 10-kilometrowej strefy buforowej na granicy ukraińsko-rosyjskiej i rozbrojenie nielegalnych oddziałów. Wcześniej Poroszenko ogłosił tygodniowe jednostronne zawieszenie broni w walkach z buntownikami.

Plan Poroszenki zaakceptował prezydent Rosji Władimir Putin. Gospodarz Kremla wezwał strony konfliktu do podjęcia negocjacji. Według kremlowskiej administracji, Putin zastrzegł, że inicjatywa ukraińskiego przywódcy bez praktycznych działań nie będzie skuteczna i realistyczna. „Ogłoszony przez Petra Poroszenkę plan pokojowy nie może mieć charakteru ultimatum wobec powstańców. Możliwość, która otwiera się za sprawą wstrzymania działań bojowych, powinna być wykorzystana do rozpoczęcia konstruktywnych negocjacji i osiągnięcia politycznych kompromisów między walczącymi stronami na wschodzie Ukrainy” – agencje cytują komunikat Putina.

„Głos” Putina

Rosyjski prezydent poinformował, że z zadowoleniem przyjął informacje o wstępnych kontaktach lidera ruchu Ukraiński Wybór Wiktora Medwedczuka z przedstawicielami samozwańczych Donieckiej Republiki Ludowej (DRL) i Ługańskiej Republiki Ludowej (ŁRL). Poinformował o tym w niedzielę rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Medwedczuk jest politykiem ukraińskim utrzymującym bardzo bliskie kontakty z Kremlem. Jest objęty amerykańskimi sankcjami wprowadzonymi po marcowej aneksji Krymu przez Rosję. Według strony rosyjskiej, podczas rozmów z Medwedczukiem reprezentanci DRL zgodzili się na spotkanie z misją Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), której zadaniem jest doprowadzenie do dialogu między Kijowem i zbuntowanymi regionami na południowym wschodzie Ukrainy. 59-letni Medwedczuk to wiceprzewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy w latach 1998-2002, a w latach 2002-2004 szef administracji ówczesnego prezydenta Leonida Kuczmy. Prywatnie przyjaciel Putina, który jest ojcem chrzestnym córki Medwedczuka, Darii. Medwedczuk uznawany jest za „głos” Putina na Ukrainie i wiernego lobbystę interesów Kremla. Od kilku lat kieruje ruchem Ukraiński Wybór, który głosi hasła antyzachodnie i opowiada się za zbliżeniem Ukrainy z Rosją.

Łukasz Sianożęcki

“Nasz Dziennik”

forma płatności