Policja w Ajjaccio na Korsyce musiała rozstawić metalowe siatki w poprzek dróg by nie dopuścić demonstrantów do imigranckich osiedli. Korsykanie podpalili meczet i urządzili palenie Koranu.

Duża demonstracja antyarabska na Korsyce przerodziła się w prawdziwe zamieszki. Rdzenni mieszkańcy wybuchli gniewem gdy dowiedzieli się, że banda arabów napadła na strażaków wezwanych do imigranckiej dzielnicy. Korsykanie mają dosyć arabskiego rasizmu i ciągłych napaści. Zapowiadają, że będą walczyć o swoją wyspę i zachowanie jej prawdziwego charakteru.

Mieszkańcy wyspy narzekają, że media pokazują konflikt stronniczo i staja po stronie arabskich imigrantów nie mówiąc w ogóle o prawdziwych jego przyczynach.

RMF24.pl/KRESY.PL

forma płatności