Oficjalnym powodem odmowy były ostrzeżenia jakie prokuratura wystosowała wobec białoruskich obywateli współpracujących ze stacją na terenie Białorusi. Zdaniem prokuratury Białorusini pracują dla polskiego kanału Bielsat bez wymaganych pozwoleń.
Ma to naruszać przepisy ustawy o mass mediach.
– Wszyscy wiedza jak na Białorusi funkcjonuje system represji wobec mediów. A mówić, ze pracujemy bez wymaganych pozwoleń, bo tak się nam podoba, po prostu się nie godzi. Bardzo chcielibyśmy działać legalnie niestety władze uparcie odmawiają nam akredytacji –mówi Michaił Janczak, przedstawiciel Bielsatu na Białorusi, po dzisiejszym spotkaniu z urzędnikami MSZ.
Bielsat ponad rok walczy o rejestrację. Dwukrotnie białoruski MSZ odmawiał przyjęcia wniosku o akredytacje pod pozorem braku wymaganych dokumentów. Urzędnicy powoływali się przy tym na przepisy, jakie zostały wydane przez białoruski rząd, już po złożeniu wniosku. Mimo tych przeciwności liczba widzów TV Bielsat cały czas rośnie.
Jakub Biernat






























