Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Niemcy poszukują nowych partnerów do budowy myśliwca szóstej generacji po tym, jak wspólny projekt FCAS o wartości 100 mld euro zakończył się fiaskiem. Spór dotyczył kontroli nad projektem między francuskimi a niemieckimi firmami.
We wtorek w Niemczech konsorcjum firm zbrojeniowych kierowane przez Airbusa przedstawiło rządowi w Berlinie dokument stanowiskowy dotyczący projektu myśliwca szóstej generacji po załamaniu francusko-niemieckiego programu FCAS. Kanclerz Friedrich Merz i prezydent Emmanuel Macron uznali, że Dassault i Airbus nie są w stanie porozumieć się w sprawie dalszych prac.
Grupa została nazwana „Team Gen 6”. W jej skład wchodzą Airbus Defence and Space, Autoflug, Diehl Defence, Hensoldt, Liebherr, MBDA, MTU Aero Engines oraz Rohde & Schwarz.
Społeczny Komitet Budowy Pomnika wybrał projekt monumentu poświęconego Polakom zamordowanym podczas ludobójstwa wołyńskiego. Pomnik ma stanąć na Skwerze Szarych Szeregów w Kielcach. Do realizacji inwestycji potrzebna jest jeszcze zgoda radnych oraz zebranie środków.
Społeczny Komitet Budowy Pomnika rozstrzygnął konkurs na koncepcję artystyczną monumentu. Do konkursu zgłoszono siedem projektów, z czego cztery przygotował kielecki rzeźbiarz Sławomir Micek. Zwyciężyła propozycja Kingi Smacznej-Łagowskiej i Alberta Kozaka z Warszawy.
Pomnik miałby stanąć na Skwerze Szarych Szeregów. Jego centralnym elementem będzie postać płaczącej dziewczynki trzymającej niebieskie kwiaty lnu. Monument ma mieć kształt prostopadłościanu o wysokości 1 m oraz długości i szerokości 6 m. Po bokach zostaną wyryte nazwy miejscowości, w których dochodziło do masowych mordów na ludności polskiej – poinformował prezes Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Andrzej Łącki.
Prezydent Kolumbii Gustavo Petro zaprotestował w środę przeciwko ingerencji Donalda Trumpa w wybory prezydenckie w tym południowoamerykańskim państwie.
Druga tura wyborów prezydenckich odbędzie się Kolumbii 21 czerwca. Przeszli do niej lewicowiec Iván Cepeda i Abelardo Gabriel de la Espriella. Dwaj kandydaci, którzy otrzymali w pierwszej turze podobną proporcję głosów odzwierciedlają zaostrzającą się polaryzację społeczno-polityczną, z której próbuje skorzystać prezydent USA.
Cepeda to wieloletni senator z ramienia kolejnych lewicowych partii. Jest synem przewodniczącego Komunistycznej Partii Kolumbii zastrzelonego w 1994 roku przez wojskowych. Studiował w komunistycznej Bułgarii, co przyczyniło się do zmiany jego poglądów. Pozostaje jednak lewicowcem, popierając rozbudowane programu socjalne, reformę systemu służby zdrowia i systemu emerytalnego w kierunku większego egalitaryzmu oraz proponuje reformę rolną. Cieszy się sympatią obecnego prezydenta. Gustavo Petro kończy właśnie drugą kadencję i nie może już ubiegać się o reelekcję.
W Belfaście przed sądem stanął 30-letni Hadi Alodid, obywatel Sudanu oskarżony o usiłowanie zabójstwa Stephena Ogilviego. Ofiara ataku straciła lewe oko i przebywa w szpitalu w ciężkim stanie. Sprawa wywołała protesty przeciw masowej migracji i polityce azylowej Wielkiej Brytanii.
W środę w Belfaście 30-letni Hadi Alodid, obywatel Sudanu mieszkający przy Duncairn Avenue, stanął przed sądem magistrackim po brutalnym ataku nożem na Stephena Ogilviego.
Czytaj: Zamieszki po ataku sudańskiego nożownika w Belfaście [+VIDEO]
Premier Donald Tusk ocenił, że Polska powinna uczestniczyć w rozmowach dotyczących zakończenia wojny na Ukrainie. Jego wypowiedź padła po spotkaniu przywódców Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji i Ukrainy w Londynie. Szef polskiego rządu skrytykował również format E3, wskazując, że pomija on część europejskich sojuszników Kijowa.
Nieobecność szefa polskiego rządu podczas londyńskiego spotkania wywołała pytania o rolę Polski w rozmowach prowadzonych przez zachodnioeuropejskie państwa wspierające Ukrainę.
Premier podkreślił również swoje zastrzeżenia wobec formatu E3, który skupia Wielką Brytanię, Francję i Niemcy, a pomija innych europejskich sojuszników Ukrainy.
Donald Trump zaostrzył retorykę wobec Teheranu po wymianie ataków w regionie Bliskiego Wschodu. Prezydent USA zapowiedział możliwość kolejnych uderzeń i przekonywał, że Iran powinien podpisać porozumienie dotyczące zakończenia konfliktu oraz programu nuklearnego. Prezydent Iranu Masud Pazeszkian odpowiedział, że groźby ataku na infrastrukturę krytyczną są „znakiem desperacji”.
W środę w Białym Domu prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że Stany Zjednoczone mogą „bardzo mocno” zaatakować Iran, jeśli nie dojdzie do zawarcia porozumienia pokojowego i umowy dotyczącej programu nuklearnego Teheranu.
Trump mówił o sprawie podczas uroczystości podpisania ustawy Secure America Act oraz w rozmowach z dziennikarzami i mediami. Wypowiedzi amerykańskiego prezydenta padły w czasie wzrostu napięcia w regionie Cieśniny Ormuz, po wymianie ataków między Iranem i Stanami Zjednoczonymi.
Miód z Ukrainy zalewa Polskę. Polscy pszczelarze likwidują pasieki