Trzymanie w więzieniu wokalistek grupy Pussy Riot jest bezcelowe – twierdzi premier Rosji Dmitrij Miedwiediew. Jednocześnie ostro potępia to co zrobiły. Trzy dziewczyny zostały skazane na 2 lata pobytu w łagrze za zaśpiewanie w cerkwi pieśni “Bogarodzico przegoń Putina”.
W opinii szefa rządu wielomiesięczny pobyt w areszcie i sam proces są już wystarczającą karą, która powinna zmusić piosenkarki do przemyślenia swojego postępowania. „Według mnie wystarczyłby wyrok w zawieszeniu, z uwzględnieniem ich pobytu w areszcie, w warunkach więziennych” – stwierdził Dmitrij Miedwiediew.
Premier stwierdził również, że brzydzi go cała sprawa związana z Pussy Riot. -„Może wyrażę się językiem nieparlamentarnym, ale mnie mdli od tego co one zrobiły i od tego jak one wyglądają, i od tej histerii, która towarzyszy tej sprawie. Po prostu brzydzę się o tym mówić” – oświadczył Miedwiediew.
1 października odbędzie się przed moskiewskim sądem rozprawa apelacyjna w sprawie wyroku dla wokalistek Pussy Riot.





























