Dyrektor Międzynarodowego Funduszu Walutowego Christine Lagarde w wywiadzie ostrzega przed skutkamni wyboru Marine Le Pen na prezydenta Francji.

Przedstawicielka MFW stwierdziła: W krótkim czasie nastąpiłby (w UE) okres wielkiej niepewności, wielkiego zachwiania równowagi oraz pauperyzacji Francji.Christine Lagarde przed objęciem stanowiska w MFW była ministrem finansów w gabinecie prezydenta Sarkozy’ego.

CZYTAJ TAKŻE:
Francja: Marine Le Pen na czele sondaży

Na chwilę obecną dwoje z pięciorga głównych kandydatów w wyborach prezydenckich we Francji obiecuje odejście od euro i powrót do franka. Są to Jean-Luc Melenchon, lider radykalnej lewicy, oraz Marine Le Pen, liderka Frontu Narodowego, która według sondaży wejdzie do drugiej tury wyborów.

Dyrektorka Christine Lagarde, podkreśliła, że rezultaty wyborów we Francji będą miały „decydujący wpływ” na kondycję finansową kraju, ponieważ albo doprowadzą do umocnienia francusko-niemieckiej osi, albo do porzucenia euro.

kresy.pl / bankier.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • Avatar
      mop :

      ODSTAW NATYCHMIAST TO CO PIJESZ I PALISZ…
      Lepiej przyznać, że tak jest, niż udawać, że nie – powiedział Peter Schiff, amerykański autor i finansista z Euro Pacific Capital Inc.

      – Jesteśmy już bankrutami – powiedział Schiff, który twierdzi, że spowodowało to pompowanie pieniędzy w system finansowy USA w celu stymulacji wzrostu gospodarczego.

      Jego zdaniem, polityka zerowej stopy procentowej, realizowana przez Fed, powoduje, że zarówno państwo, jak i indywidualni Amerykanie, wydają i pożyczają pieniądze, w dużym stopniu je „marnując”, jednocześnie nie oszczędzając.

      – Nie będziemy mieli realnego wzrostu gospodarczego dopóki stopa procentowa nie wzrośnie – powiedział Schiff. – Jeśli przyznamy, że jesteśmy bankrutami i co najmniej restrukturyzujemy zadłużenie, możemy zacząć naprawiać szkody i przygotowywać gospodarkę do realnego wzrostu – dodał.

      Jego zdaniem, rząd USA może obecnie wydawać ile chce, bo może pożyczać. Jeśli jednak na skutek obaw wierzycieli oprocentowanie długu USA wzrośnie, „zabawa się skończy” dla tego kraju. Schiff nie spodziewa się jednak, że nastąpi to szybko, bo USA postrzegane są jako względnie „bezpieczna przystań”.

      – Najgorsze, co prawdopodobnie może się stać w krótkim terminie, jeśli chciano by podtrzymać bańkę, to jakieś rozwiązanie w Europie. Jeśli Europa zacznie porządkować swoje sprawy, wówczas będziemy mieli naprawdę problemy – powiedział Schiff.

      https://www.pb.pl/ameryka-jest-juz-bankrutem-669715