Zdaniem organizacji “Gołos”, wybory prezydenckie w Rosji nie były sprawiedliwe ani wolne. “Gołos” zarejestrował kilka tysięcy przypadków naruszeń prawa wyborczego. Organizacja zanotowała jednak mniej jawnych fałszerstw niż w ubiegłorocznych wyborach parlamentarnych.

Szefowa organizacji Lilija Szybanowa podkreśliła, że w wyborach prezydenckich wykorzystywano administracyjne środki, które mogły prowadzić do fałszerstw. Jak wyjaśniła, przed wyborami powszechne było przymuszanie obywateli do uzyskiwania zezwoleń na głosowanie nie w swoich komisjach. Inne zjawisko, na które wskazuje organizacja, to zmuszanie do głosowania w komisjach wyborczych tworzonych w miejscach pracy. Ponadto w dzień wyborów zaobserwowano wiele naruszeń, przede wszystkim masowe głosowanie poza miejscem zameldowania oraz tzw. zjawisko karuzeli, czyli kilkukrotnego głosowania przez jedną osobę w różnych komisjach. “Gołos” negatywnie ocenił samą kampanię i proces rejestracji kandydatów. Jak podkreśliła Lilija Szybanowa, w kampanii faworyzowano Władimira Putina, a kampania do dnia głosowania zawierała w sobie elementy charakterystyczne dla rosyjskich wyborów: wykorzystanie aparatu administracyjnego dla poparcia Władimira Putina oraz masowa i często niezgodna z prawem agitacja na jego korzyść w rosyjskich mediach ogólnopaństwowych. Lilija Szybanowa dodała, że w miarę przybliżania się terminu wyborów agitacja na rzecz Władimira Putina przybierała coraz bardziej agresywne formy, włącznie z naciskami na media i niezależne organizacje.

IAR/KRESY.PL
forma płatności