Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Według tradycji Bogumił urodził się około 1135 roku w Koźminie w Wielkopolsce. Miał pochodzić ze znakomitego rodu Leszczyców. Źródła nie podają pewnych informacji o jego rodzicach. Niejasne pozostają również okoliczności wstąpienia Bogumiła do zakonu cystersów oraz to, czy imię Piotr było jego imieniem chrzestnym, zakonnym czy też imieniem używanym w związku z późniejszą godnością kościelną.
Bogumił-Piotr miał być związany z cystersami. Jego bliskim krewnym, być może bratem, był cysters z Łekna Boguchwał. Według jednej z wersji w 1185 roku, po powstaniu klasztoru cystersów w Koprzywnicy, Bogumił-Piotr został jego opatem. Rok później miał zostać biskupem poznańskim, a w 1187 roku, po śmierci arcybiskupa gnieźnieńskiego Zdzisława, został powołany na stolicę metropolitalną w Gnieźnie.
Jeszcze w tym miesiącu główny rosyjski negocjator w formule rozmów z Donaldem Trumpem ma spotkać się z jego zaufanymi reprezentantami.
Kiriłł Dmitrijew, szef Rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich (RDIF) i specjalny przedstawiciel prezydenta ds. inwestycji i współpracy gospodarczej, ogłosił, że w czerwcu spotka się ze specjalnym wysłannikiem Białego Domu Stevem Witkoffem i zięciem prezydenta USA, Jaredem Kushnerem. Dmitrijew od zeszłego roku jest głównym negocjatorem strony rosyjskiej w formule rozmów zainicjowanej przed ponad rokiem.
„Nie chcemy podawać konkretnych ram czasowych, ale jesteśmy w stałym kontakcie. Rozmawialiśmy już kilka razy w tym tygodniu i spodziewamy się, że w końcu coś się wydarzy. Nie chcę podawać konkretnych dat, ale w czerwcu odbędzie się również regularne spotkanie” – Dmitrijew powiedział w wywiadzie dla „Berliner Zeitung”, którego fragment zacytowała w czwartek RIA Nowosti.
Rządowy projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny zakłada dopłaty do składek społecznych i zdrowotnych dla twórców o niskich lub nieregularnych dochodach. Gazeta Wyborcza podaje jednak, że projekt budzi wątpliwości w koalicji rządzącej, a prezydent Karol Nawrocki może go nie podpisać.
Pod koniec maja Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny, przygotowany przez minister kultury Martę Cienkowską. Jak podaje Gazeta Wyborcza, propozycja może jednak utknąć w politycznym sporze, ponieważ w koalicji rządzącej nie ma pełnej zgody na nowe przepisy, a dodatkową przeszkodą może być stanowisko prezydenta Karola Nawrockiego.
Zobacz też: 377 tys. złotych z resortu kultury na rzeźbę „Płot”
„Lokalne władze zgłosiły, że na tankowcu wybuchł pożar w maszynowni i są na miejscu, pomagając w ewakuacji załogi. Statek zgłasza jedną ofiarę śmiertelną i dwóch zaginionych członków załogi” – napisało o serwisie społecznościowym UKMTO. Centrum nie podało początkowo nazwy jednostki i co było przyczyną pożaru, jak doniosła w środę agencja informacyjna Anadolu.
Do zdarzenia doszło w środę o godzinie 13:30 czasie miejscowego około 20 mil morskich na północny wschód od Suhar w Omanie.
Marcin Przydacz oświadczył, że strona ukraińska ma jeszcze czas, aby wycofać się z decyzji o nadaniu jednostce wojskowej nazwy „Bohaterów UPA”. Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej zapowiedział, że jeśli Kijów nie wykona „kroku w tył”, prezydent Karol Nawrocki podejmie decyzję w sprawie Orderu Orła Białego przyznanego Wołodymyrowi Zełenskiemu. (more…)
Andrzej Poczobut oświadczył, że przed wrześniowym zjazdem Związku Polaków na Białorusi zamierza wrócić do Grodna. Działacz polskiej mniejszości przyjechał do ojczyzny na początku maja po kilku latach spędzonych w białoruskim więzieniu. Poczobut ocenił, że jego obecność może być korzystna dla Związku Polaków.
Deklaracja padła podczas briefingu zorganizowanego przez Wspólnotę Polską. Organizacja przez blisko pięć lat współorganizowała w Białymstoku comiesięczne akcje solidarności z Poczobutem, gdy przebywał najpierw w areszcie, a następnie w białoruskiej kolonii karnej.
„Jestem niezmiernie wdzięczny wszystkim, którzy brali udział w akcjach solidarności. Wdzięczny dla Polaków, ale i Białorusinów, którzy przychodzili, żeby okazać swoją solidarność ze mną […]. To zawsze dodawało otuchy i zawsze wiedziałem, że co by się nie działo, ale o mnie pamiętają” — mówił Andrzej Poczobut.
Lwowscy milicjanci przyjechali do Kijowa, aby ochraniać Majdan