Prezydent Białorusi skierował list do papieża Benedykta XVI ze słowami szacunku i wdzięczności. Aleksander Łukaszenka napisał, że na Białorusi „ze zrozumieniem i poczuciem żalu” przyjęto decyzję papieża o rezygnacji ze sprawowanej funkcji.
11 lipca Kościół katolicki obchodzi święto św. Benedykta z Nursji, opata, twórcy reguły zakonnej i patrona Europy. Jego dzieło wywarło zasadniczy wpływ na rozwój życia monastycznego, kultury i cywilizacji chrześcijańskiej na Zachodzie.
Benedykt urodził się około 480 roku w Nursji, na terenie dzisiejszych Włoch, w zamożnej rodzinie. Rodzice wysłali go na studia do Rzymu. Młody Benedykt szybko jednak opuścił miasto, zniechęcony rozwiązłym życiem swoich rówieśników. Nie ukończył nauki i udał się w góry położone na wschód od Wiecznego Miasta. Chciał poświęcić życie Bogu.
Po krótkim pobycie w miejscowości Enfide zamieszkał jako pustelnik w grocie w pobliżu Subiaco. Spędził tam około trzech lat w samotności i na modlitwie. Z czasem jego sposób życia zaczął przyciągać uczniów. W dolinie rzeki Aniene założył pierwsze wspólnoty monastyczne, które stały się początkiem nowego modelu życia zakonnego na Zachodzie.
9 lipca Kościół katolicki wspomina bł. Fidelisa Chojnackiego, polskiego kapucyna i męczennika niemieckiego obozu koncentracyjnego Dachau.
Przyszły błogosławiony urodził się 1 listopada 1906 roku w Łodzi jako Hieronim Chojnacki. Pochodził z wielodzietnej rodziny Wacława i Leokadii z domu Sprusińskiej. Po ukończeniu szkoły średniej przez pewien czas był związany ze szkołą podchorążych, a następnie pracował jako urzędnik. Zanim wstąpił do zakonu, działał również w środowiskach katolickich.
Do kapucynów wstąpił w 1933 roku. Przyjął imię zakonne Fidelis. Formację odbywał m.in. w Nowym Mieście, Zakroczymiu i Lublinie. W zakonie dał się poznać jako człowiek zdolny, pracowity i obdarzony talentem do języków obcych. Znał m.in. niemiecki, francuski, włoski i angielski. Interesował się także publicystyką religijną. Pisał do czasopisma „Rodzina Seraficka”, związanego z duchowością franciszkańską. Ogłosił tam kilka artykułów o zagadnieniach tercjarstwa, m.in. „Prawdziwa pobożność w życiu tercjarza” z 1937 roku, „Trzeci zakon w zamiarach Kościoła” z 1937 roku, „Tercjarz w życiu parafii” z 1937 roku, „Dzień porachunku” z 1938 roku oraz „Misje kapucyńskie” z 1939 roku.
Współczynnik dzietności w Chinach spadł według szacunków demografów do około 0,9 dziecka na kobietę, znacznie poniżej poziomu zastępowalności pokoleń. Oficjalne dane pokazują jednocześnie najniższy wskaźnik urodzeń od powstania Chińskiej Republiki Ludowej w 1949 roku.
Według chińskiego Narodowego Biura Statystycznego w 2025 roku w Chinach urodziło się 7,92 mln dzieci. To o 1,62 mln mniej niż rok wcześniej, gdy liczba urodzeń wyniosła 9,54 mln. Tym samym wskaźnik urodzeń spadł do 5,63 na 1000 mieszkańców.
Populacja ChRL na koniec 2025 roku wyniosła 1,40489 mld osób. Oznacza to spadek o 3,39 mln w porównaniu z końcem 2024 roku. W tym samym czasie w kraju zmarło 11,31 mln osób, a wskaźnik zgonów wyniósł 8,04 na 1000 mieszkańców. Przyrost naturalny był ujemny i wyniósł -2,41 promila.
Na przejściu granicznym w Krościenku funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej udaremnili próbę przemytu złota o wartości około 1,5 mln zł. Trzy kilogramowe sztabki były ukryte pod odzieżą 46-letniej obywatelki Ukrainy. Sprawę prowadzi Podkarpacki Urząd Celno-Skarbowy w Przemyślu.
Do odprawy na przejściu granicznym w Krościenku, na kierunku wjazd do Polski, stawiła się kierująca samochodem osobowym 46-letnia obywatelka Ukrainy.
Szef polskiej dyplomacji odniósł się do wypowiedzi Kyryła Budanowa o rzekomych „krokach eskalacyjnych” ze strony Polski. Radosław Sikorski ocenił, że „lepiej tonować emocje, bo to Ukraina potrzebuje wsparcia Zachodu, a Polska bardzo dużo dla niej zrobiła”.
W środę na Szczycie NATO szef polskiego MSZ odniósł się do słów Budanowa po rozmowie z ukraińskim odpowiednikiem Andrijem Sybihą. Wypowiedź dotyczyła ostatnich napięć między Warszawą a Kijowem.
„Rozmawiałem i o tej wypowiedzi wczoraj z ministrem spraw zagranicznych Ukrainy. Wydaje mi się, że lepiej tonować emocje, bo to Ukraina potrzebuje wsparcia Zachodu, a Polska bardzo dużo dla niej zrobiła” — powiedział Sikorski.
Rosja uważa, że prezydent USA Donald Trump popełnił błąd, sugerując, że eskalacja działań wojskowych między Rosją a Ukrainą mogłaby przyczynić się do szybkiego rozwiązania konfliktu.
„To nieporozumienie. Rosnące napięcia i dalsza eskalacja w żaden sposób nie przyczyniają się do procesu pokojowego” - skomentował w czwartek rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow. Zagroził on, że „Im więcej ataków reżim w Kijowie przeprowadzi na nasze obiekty infrastrukturalne, tym szersze strefy bezpieczeństwa będziemy musieli stworzyć. Dalsza eskalacja prawdopodobnie w pewnym stopniu wydłuży specjalną operację wojskową, choć nie mogę powiedzieć o ile, i z pewnością zmusi nas do utworzenia szerszej strefy buforowej bezpieczeństwa” - zacytowała agencja TASS.
Czytaj także: Trump uważa, że ataki dronowe Ukraińców mogą przyspieszyć proces dyplomatyczny





























