Funkcjonariusze Straży Granicznej z Rutki-Tartak zatrzymali dwóch obywateli Łotwy, którzy przyjechali po nielegalnych migrantów. Dziesięcioosobowa grupa cudzoziemców, która pieszo przekroczyła polsko-litewską granicę, została ujęta i przekazana stronie litewskiej.

3 czerwca, funkcjonariusze Straży Granicznej z Placówki w Rutce-Tartak, pełniąc służbę na trasie ekspresowej prowadzącej z Litwy w głąb Polski, zauważyli grupę osób przemieszczających się pieszo przez pole, od granicy z Litwą w kierunku terytorium Polski. Widok patrolu spowodował, że osoby te wycofały się i pozostały po stronie litewskiej.

Działania służb zostały natychmiast podjęte. Na miejsce skierowano dodatkowe patrole oraz poinformowano stronę litewską. W akcję zaangażowano również funkcjonariuszy z Placówki w Sejnach, którzy wykorzystali drona do przeszukania terenu.

W trakcie prowadzonych działań w rejonie pojawiły się dwa pojazdy na łotewskich numerach rejestracyjnych. Okazało się, że kierowcami są obywatele Łotwy, którzy przyjechali w celu odebrania migrantów. Jak ustalono, mieli za zadanie przewieźć cudzoziemców w głąb Europy Zachodniej.

W efekcie skoordynowanej akcji służb z Rutki-Tartak i Gołdapi, udało się zatrzymać dziewięciu obywateli Somalii oraz jednego obywatela Maroka. Cudzoziemcy nie posiadali dokumentów uprawniających do legalnego pobytu na terytorium Polski. Po wykonaniu niezbędnych czynności administracyjnych zostali przekazani stronie litewskiej w ramach procedury readmisji uproszczonej.

Zatrzymanym obywatelom Łotwy przedstawiono zarzuty organizowania przekroczenia granicy państwowej wbrew przepisom. Zgodnie z obowiązującym prawem, grozi im kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.

W dniach 2 i 4 czerwca funkcjonariusze Straży Granicznej z przejść granicznych w Korczowej i Medyce udaremnili próby przekroczenia granicy z użyciem fałszywych dokumentów. W obu przypadkach podróżujący obywatele Ukrainy zostali zatrzymani, a ich dalsza podróż na terytorium Polski została przerwana.

Pierwsze zdarzenie miało miejsce 2 czerwca w Korczowej, gdzie do odprawy granicznej zgłosił się 33-letni obywatel Ukrainy podróżujący motocyklem. Mężczyzna okazał między innymi ukraiński dowód rejestracyjny pojazdu. Funkcjonariusz SG, analizując dokument, nabrał podejrzeń co do jego autentyczności. W wyniku szczegółowej weryfikacji ustalono, że dowód rejestracyjny jest fałszywy – brakowało w nim kluczowych elementów zabezpieczających. Cudzoziemcowi postawiono zarzut wykorzystania fałszywego dokumentu, do czego się przyznał. Dokument został zatrzymany, a mężczyzna ukarany mandatem w wysokości 1500 złotych. Po zakończeniu czynności został zawrócony na Ukrainę.

Drugie zdarzenie miało miejsce 4 czerwca w Medyce. Tym razem funkcjonariusze SG ujawnili nieprawidłowości w paszporcie 33-letniej obywatelki Ukrainy. W dokumencie znajdowały się dwie fałszywe odbitki stempli kontroli granicznej, rzekomo pochodzące z tego samego przejścia granicznego. Jak ustalono, celem wprowadzenia fałszywych odbitek była próba legalizacji przeterminowanego pobytu na terytorium Polski. Kobieta przyznała się do wykorzystania fałszywych dokumentów i dobrowolnie poddała się karze sześciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Paszport został zatrzymany, a cudzoziemka została skierowana do Ukrainy.

Kresy.pl/SG

Tagi: , ,
forma płatności