Litewskie Ministerstwo Oświaty i Nauki jest zaniepokojone polskim programem pomocy szkołom polskim na Litwie, realizowanym przez resorty spraw zagranicznych i edukacji narodowej.

W ramach programu każda rodzina, która wysłała w tym roku dziecko do pierwszej klasy w polskiej szkole na Litwie, ma otrzymać tysiąc złotych.

Nauczyciele szkół litewskich na Wileńszczyźnie twierdzą, że lokalni działacze polscy na Litwie wykorzystują program pomocy i przekupują rodziców, by ci zabierali dzieci ze szkół litewskich i oddawali do szkół polskich. Litewski portal internetowy “Delfi” napisał, że doszło już do kilku takich przypadków.

Minister Oświaty i Nauki Gintaras Steponawiczius oświadczył, że pomoc finansowa z Polski nie powinna być wykorzystywana do osłabiana pozycji szkół litewskich. Dodał, że Polska obrała dosyć niekonwencjonalny sposób wspierania polskich szkół na Litwie – wspierając finansowo rodziców każdego pierwszaka. Dyrektorzy szkół litewskich na Wileńszczyźnie zamierzają zwrócić się w tej sprawie do Rzecznika Praw Dziecka.

W rejonach wileńskim i solecznickim szkoły polskie i litewskie od lat konkurują o uczniów, których w związku z niżem demograficznym jest z każdym rokiem coraz mniej.

IAR/Kresy.pl

forma płatności