Litwa: zamkną polskie szkoły?

Litewscy nacjonaliści proponują, aby dalej likwidować szkoły mniejszości narodowych, wprowadzając w nich nauczanie dwujęzyczne ze wzmożonym naciskiem na kształcenie w języku litewskim.

Posłowie frakcji konserwatywnej Gintaras Songaila i Kazimieras Uoka, znani ze swych antypolskich wystąpień wydali kolejne oświadczenie, w którym czytamy m.in.: “W kraju dość trudno przebiega proces optymalizacji sieci szkół, szczególnie, kiedy trzeba utrzymywać komplety w języku urzędowym oraz w innych językach. Musimy pilnie szukać wyjścia z tej sytuacji i być może szybciej przejść do modelu nauczania, jak na Łotwie i w Polsce, gdzie stosowany jest model nauczania w dwóch językach , ze wzmocnionym nauczaniem w języku urzędowym”.

Litewscy konserwatyści chcieliby wprowadzić na Wileńszczyźnie model nauczania, jaki obowiązywał na Litwie kowieńskiej w okresie międzywojennym, od 1925 r. Polegał on na tym, że w szkołach mniejszości narodowych, głównie zaś polskich, poza językiem ojczystym, historią i geografią wszystkie przedmioty były nauczane po litewsku. Miał on ułatwić spolonizowanym Litwinom powrót do korzeni. Ówcześni protoplaści dzisiejszych konserwatystów uważali bowiem, że na Litwie nie ma Polaków. Są tylko spolonizowani Litwini. Teoria ta przetrwała po dziś dzień i jest na nowo głoszona przez ideologów konserwatystów.

Mieszkańcy Wileńszczyzny są oburzeni wystąpieniem konserwatywnych posłów. Obawiają się, że jest to przygrywka do likwidacji kolejnych polskich szkół. Przypominają, że jedna z nich w Połukni już padła ich ofiarą.

(mak)/(“Kurier Wileński”)/Kresy.pl

forma płatności