Litewskie władze uważają, że Polska powinna znowelizować ustawę o Karcie Polaka. Szef Sejmowej Komisji ds. Prawa i Praworządności Stasys Szedbaras uważa, że z ustawy tej należałoby wyeliminować zobowiązania wobec państwa polskiego. Szedbaras liczy też na to, że strona Polska znajdzie możliwość rozdzielenia pojęcia “Republiki ZSRR” od “Republiki okupowane”. Litwa nie tworzyła Związku Radzieckiego, lecz była okupowana”- zaznaczył poseł.
Szedbaras dodał, że sprawa Kraty Polaka będzie omawiana podczas wizyty premiera Litwy Andriusa Kubiliusa w Warszawie w przyszłym tygodniu.
Problemy z Kartą Polaka mają posłowie Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Waldemar Tomaszewski i Michał Mackiewicz. Inny Polak- poseł Jarosław Narkiewicz – który oświadczył, iż niewykluczone, że będzie się ubiegał o Kartę Polaka, nie został zatwierdzony na stanowisko wiceprzewodniczącego jednej z komisji sejmowych.
Eurodeputowany Vytautas Landsbergis uważa, że problemy z Kartą Polaka mogą mieć nie tylko posłowie, lecz także pracownicy urzędów państwowych i odbywający służbę w wojsku litewskim.
Sejm rozpatrzy kwestię pisowni polskich nazwisk
W przyszłym tygodniu Litewski Sejm zamierza zwrócić się do Sądu Konstytucyjnego z prośbą o wyjaśnienie kwestii pisowni nazwisk. Szef Sejmowej Komisji ds. Prawa i Praworządności Stasys Szedbaras w wywiadzie dla radia “Znad Wilii” powiedział, że liczy na to, że Sąd Konstytucyjny w szerszym kontekście rozpatrzy swą wcześniejszą decyzję z 1999 r. kiedy to uznał, że nazwiska obywateli litewskich w dokumentach tożsamości powinny być pisane po litewsku.
Szedbaras podkreślił, że po tym gdy Litwa została członkiem UE sytuacja się radykalnie zmieniła. Szedbaras zapewnił,że koalicja rządząca w Sejmie ma wolę polityczną, by rozstrzygnąć kwestię pisowni nazwisk. O prawo do pisowni swoich imion i nazwisk w wersji oryginalnej litewscy Polacy zabiegają od kilkunastu lat. Prawo takie przewiduje też Traktat Polsko-Litewski.
IAR/mb






























