Około 66 procent rosyjskojęzycznych obywateli Litwy popiera pomysł, by rosyjski stał się drugim językiem państwowym. Sprzeciwia się temu 86 procent Litwinów.
Takie są wyniki sondażu przeprowadzonego przez uniwersytet w Tartu (Estonia). Ogłoszono je podczas dwudniowej międzynarodowej konferencji lingwistycznej, która odbyła się w Wilnie.
W konferencji wzięli udział językoznawcy z Litwy, Łotwy, Estonii, Rosji, Włoch i Izraela.
Profesor z uniwersytetu w Tartu Martin Ehala przedstawił wyniki badań przeprowadzonych w latach 2008-2010 na Litwie, Łotwie i w Estonii. Mieszkający w tych krajach przedstawiciele różnych narodowości musieli odpowiedzieć na pytanie, czy zgadzają się, by w ich kraju język rosyjski uznano za drugi język państwowy.
Na Litwie ankietowano 900 respondentów z Wisagini, Kłajpedy, Wilna i Kowna. W badaniu wzięli udział zarówno etniczni Litwini, jak i mieszkańcy rosyjskojęzyczni. Jak podaje Martin Ehala, ci ostatni stanowią na Litwie 6,5 procent ogółu mieszkańców, w Wilnie – 20 procent.
Dla porównania w Estonii 88 procent Rosjan opowiedziało się za nadaniem językowi rosyjskiemu statusu państwowego, a 76 procent Estończyków było przeciwko.
Ehala zaznaczył, że w Wisagini, gdzie większość mieszkańców stanowią Rosjanie, respondenci (zarówno Litwini, jak i Rosjanie) odpowiadali na pytanie ankiety najczęściej twierdząco. “Świadczy to o tym, że im więcej ludzie różnych narodowości obcują ze sobą, tym są bardziej tolerancyjni” – uważa profesor.
Autorów sondażu zdziwił fakt, że większość litewskich Rosjan w grupie wiekowej od 15 do 24 lat nie zgadza się z propozycją, by rosyjski ogłosić drugim językiem państwowym. “Być może jest to związane z faktem zmiany pokoleń i po 20-30 latach społeczeństwo litewskie osiągnie konsensus” – podsumował Ehala.
Za językiem rosyjskim jako państwowym opowiadali się także obywatele Litwy urodzeni w Rosji. Z kolei przedstawiciele obu narodowości mający wyższe wykształcenie na pytanie sondażu odpowiadali przecząco.
Wilnoteka.lt/Na podstawie: delfi.lt





























