„Przedstawiciele Mniejszości Niemieckiej od wielu lat starają się odkrywać i upamiętniać tragiczny los cywilnej ludności niemieckiej (chociaż nie tylko), która była osadzona w całym systemie powojennych tzw. obozów pracy” – napisano w liście Związku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce skierowanym do prezydenta Andrzeja Dudy.

Przewodniczący Związku Bernard Gaida uważa, że ustawa o IPN „utrudni ujawnienie prawdy o losach Niemców na terenie powojennej Polski”.

„Obok obozów NKWD były obozy zakładane i prowadzone przez administrację polską. W kilkuset obozach, o których pamięć w większości została zatarta, tysiące ludzi, w ogromnej części kobiety i dzieci, często w nieludzkich warunkach przebywały miesiące i lata. Tysiące osadzonych bez wyroków i stwierdzenia winy nie przeżyło tej gehenny padając ofiarą tortur, chorób i niedożywienia. Nieliczne z nich, głównie na Śląsku, stały się przedmiotem badań (także IPN) oraz upamiętnień” – napisano w liście.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

Gaida uważa, że ustawa o IPN „może utrudnić „proces odkrywania prawdy o tamtym systemie zbrodni powojennych”. Zaznaczono, że „podejmowane były nieliczne próby osądzenia pracowników tych obozów za popełnione przez nich zbrodnie na ludności cywilnej, a czasem w aktach oskarżenia padały określenia tych zbrodni jako ludobójstwo”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Potencjalna penalizacja działań publicznych czy medialnych zmierzających do ujawnienia opisanych przez Gaidę „zbrodni” nie jest, według autora listu, „w interesie dobrze pojętego dobra publicznego, które powinno po tragicznej przeszłości być zwolennikiem pojednania opartego na pełnej prawdzie”.

Kresy.pl / Pch24.pl

Czytaj kolejny artykuł
2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz