W dniach 15-17 grudnia w Berlinie odbyła się międzynarodowa konferencja „Lekcje II wojny światowej i Holokaustu”.

Ponad 400 delegatów z 25 krajów, w tym wielu polityków, historyków, twórców kultury i kombatantów, dyskutowało o problemach związanych z narastaniem antysemityzmu na świecie, przeinaczaniem historii XX wieku, negowaniem Holokaustu i przedsięwzięciami mającymi na celu przedstawienie popleczników faszyzmu jako bohaterów w krajach Europy Środkowej i Wschodniej. Jednym z celów konferencji była konsolidacja wszystkich antyfaszystowskich sił w przededniu 65-tej rocznicy zwycięstwa nad nazistowskimi Niemcami w II wojnie światowej.



17 grudnia na konferencji gościła reprezentacja wrocławskiego Stowarzyszenia Upamiętniania Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów, prezentując referat pt. „Genocyd Polaków na Wołyniu i w Galicji Wschodniej (1942/1943-1946/1947)”. W wyniku starań reprezentacji SUOZUN do rezolucji „O sytuacji na Ukrainie” uczestnicy konferencji włączyli fragment mówiący o odpowiedzialności głównodowodzącego UPA Romana Szuchewycza za „czystki etniczne na Polakach”.

Uczestnicy konferencji wyrazili zaniepokojenie odradzaniem się antysemityzmu na Ukrainie. Uznano, że jest to naturalna konsekwencja gloryfikacji przez władze Ukrainy takich osób i organizacji jak Roman Szuchewycz, Stepan Bandera, OUN-UPA i SS „Galizien”. Wyrażono zaniepokojenie, że „takie działania będą nieuchronnie prowadzić do narastania tendencji antysemickich w ukraińskim społeczeństwie oraz stwarzają warunki do rozpowszechniania nienawiści rasowej i ksenofobii, nietolerancji, do naruszania praw mniejszości narodowych i ograniczania praw człowieka”. Zwrócono się do narodu ukraińskiego z apelem, by nie dopuścił do zakorzenienia się nazizmu na Ukrainie, aby zapobiegł jego rozwojowi w postaci agresywnego nacjonalizmu i konfrontacji ze społecznością międzynarodową.

K.J.

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz