Rosyjskie MSZ ostrzega przed podejmowaniem interwencji zbrojnej wobec Iranu. Szef dyplomacji Siergiej Ławrow krytycznie ocenił zapowiedzi władz Izraela, które zagroziły przeprowadzeniem operacji wojskowej przeciwko Teheranowi.
Zdaniem Ławrowa – wojna z Iranem byłaby poważnym błędem a jej skutki są trudne do oszacowania. „Interwencja zbrojna prowadzi jedynie do mnożenia liczby ofiar” – cytuje wypowiedź rosyjskiego ministra agencja ITAR – TASS. Dyplomata radzi, aby każdy konflikt rozwiązywać na drodze dialogu kierując się zasadami przyjętymi przez międzynarodową społeczność w Karcie ONZ.
Waszyngton i Jerozolima są zaniepokojone programem nuklearnym Teheranu. Zdaniem Siergieja Ławrowa jedynym sposobem na wygaszenie niepokojów jest wznowienie rozmów w formacie 6 plus 1 czyli Iranu z Rosją, USA, Francją, Niemcami, Wielką Brytanią i Chinami.
Niemcy dysponują łańcuchem produkcyjnym pocisków PAC-2 i mogą pomóc Ukrainie w uruchomieniu licencyjnej produkcji amerykańskiego uzbrojenia. Realizacja projektu potrwa jednak co najmniej rok. Po zakończeniu wojny produkcja mogłaby zostać przeniesiona na Ukrainę – wynika ze źródeł Reuters.
10 lipca dwa źródła zaznajomione z prowadzonymi rozmowami przekazały agencji Reuters, że przeznaczone dla Ukrainy pociski przechwytujące Patriot prawdopodobnie będą produkowane w Niemczech lub innym państwie europejskim. Umieszczenie zakładów poza Ukrainą ma zabezpieczyć produkcję przed rosyjskimi atakami, a po zakończeniu wojny mogłaby ona zostać przeniesiona na ukraińskie terytorium.
Porozumienie z Raytheon i brak zgody na produkcję bardziej zaawansowanych PAC-3
Niemcy mogą pomóc Kijowowi w przyspieszeniu przedsięwzięcia, ponieważ rozwijają własny łańcuch produkcji pocisków przechwytujących PAC-2. W 2024 roku amerykański Raytheon zawarł z europejskim koncernem zbrojeniowym MBDA umowę dotyczącą wytwarzania w Niemczech pocisków GEM-T dla tego systemu.
Prezydent USA powiązał przyszłą liczebność amerykańskich wojsk w Europie z rozmowami dotyczącymi Grenlandii oraz sytuacją wokół Iranu. Jednocześnie ocenił, że NATO poczyniło postępy. Donald Trump w Ankarze ponownie zasugerował, że Grenlandia powinna znaleźć się pod kontrolą Stanów Zjednoczonych.
Po zakończeniu szczytu NATO w Ankarze prezydent USA Donald Trump oświadczył na pokładzie Air Force One, że nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie liczby amerykańskich żołnierzy utrzymywanych w Europie. Decyzja ma zależeć od rozmów dotyczących Grenlandii oraz od sytuacji wokół Iranu.
„Nie podjąłem jeszcze ostatecznej decyzji. Wiele będzie zależało od Grenlandii i od tego, czy zawrzemy bardzo dobrą umowę w sprawie Grenlandii. Jeśli nie, być może tak zrobię” — powiedział Trump, odpowiadając na pytanie o wycofanie amerykańskich żołnierzy z Europy.
Polska Agencja Żeglugi Powietrznej poinformowała o zajęciu wierzytelności z tytułu opłat trasowych pobieranych przez Eurocontrol. Sprawa ma związek z wyrokiem w sporze Pfizer kontra Polska dotyczącym szczepionek. (więcej…)
Ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar wraz z pracownikami ukraińskiej placówki dyplomatycznej uczestniczył w sobotę 11 lipca w liturgii odprawionej w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie. Ambasada Ukrainy oświadczyła, że czci pamięć „wszystkich niewinnych ofiar”.
„Ambasador Ukrainy Wasyl Bodnar wraz z dyplomatami ambasady wziął udział w liturgii z okazji Dnia Pamięci Ofiar Tragedii Wołyńskiej w Katedrze Polowej Wojska Polskiego” – przekazała ukraińska placówka dyplomatyczna.
„Ukraina czci pamięć wszystkich niewinnych ofiar. Każde ludzkie życie ma taką samą wartość” – dodano.
W czwartek rano siły zbrojne prowadziły ataki na część obwodu chersońskiego na prawym brzegu Dniepru. Doprowadziły one do ataki infrastruktury energetycznej.
Po porannym ataku sił rosyjskich 9 lipca w Chersoniu odnotowano uszkodzenie linii energetycznej. Poinformował o tym Jarosław Szańko, szef Administracji Wojskowej miasta na prawym brzegu Dniepru. Zasilania nie ma w części Chersonia oraz w niektórych rejonach obwodu, którego jest stolicą. Energetycy sprawdzają skalę zniszczeń przed podjęciem prac naprawczych.
Ukraiński portal Korrespondent.net twierdzi, że część obwodu chersońskiego kontrolowana przez Kijów była atakowana przez całą poprzednią dobę. Podaje, że także, że w ich wyniku zginęły trzy osoby zginęło a 19 zostało rannych.
Eurodeputowana Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik po wystąpieniu w Parlamencie Europejskim, podczas którego podarła flagę UPA, znalazła się w bazie Myrotworeć, skupiającej osoby określane jako „wrogowie Ukrainy”. Polityk zażądała reakcji polskiego MSZ oraz władz PE. Wcześniej na tej samej liście znalazł się również szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki.
W czwartek Ewa Zajączkowska-Hernik poinformowała na platformie X, że po wtorkowym wystąpieniu w Parlamencie Europejskim jej nazwisko trafiło do bazy Myrotworeć. Podczas wystąpienia europosłanka potępiła UPA i podarła czerwono-czarną flagę ukraińskich nacjonalistów.
Zajączkowska-Hernik odniosła się wówczas do upamiętniania UPA na Ukrainie. „Piłowanie ludzi żywcem, rozpruwanie brzuchów ciężarnych kobiet, nadziewanie dzieci na widły – tak UPA mordowała Polaków, Żydów, Czechów, Ormian i samych Ukraińców. A dziś Zełenski nadaje jednostce wojskowej imię «Bohaterów UPA», buduje państwowy panteon i ogłasza, że Ukraina sama będzie sobie wybierać bohaterów. Szkoda, że wybiera ich spośród nazistów” — napisała europosłanka.




























