2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. tagore
    tagore :

    Turcja to nie jest monolityczny Kaganat wykuty przez Kemala Paszę i jako nieudolny animator
    części bliskowschodnich wydarzeń w razie klęski militarnej w czasie realizowanej na potrzeby wewnętrzne agresji na jakiegoś sąsiada ,ryzykuje wręcz rozpadem kraju.

    tagore

  2. jan_b
    jan_b :

    1. “Niewątpliwie Turcja jest źródłem zła, jakim jest agresywny islamizm, nie tylko na obszarze sąsiedzkich relacji Turcja – Cypr (choć przecież i Grecja), ale także na obszarze Bliskiego Wschodu.” – 1) za to UE i USA nie są w ogóle… 2) Jak wygląda ten agresywny islamizm Turcji w stosunku do Grecji? Przejawia się m.in. tym, że Grecy mieszkający dawniej w Turcji mogą od niedawna do niej wracać, zakładać szkoły i kościoły. Chrześcijanie syriaccy również nie są obecnie prześladowani w Turcji. W stosunku do Cypru Północnego – istnieje tam państwo nieuznawane – Turecka Rep. Cypru Północnego, a nie Turcja. Państwo to, choć zależne od Turcji, roztacza kontrolę nad tym terytorium.

    2. “Sunnicka republika jest szarą eminencją krwawych rozgrywek, jakie się dokonują dzisiaj w Syrii i Iraku. Przypomnę, że reżim Erdogana ślepo parł do militarnej interwencji w Syrii, tajemnicą poliszynela jest także fakt, że wspiera on sunnickich rebeliantów przeciwko szyickim władzom irackim.” 1) Szarą eminencją tych rozgrywek w największym stopniu są państwa zachodu i to od ponad wieku. Turcy prowadzą tam politykę, nie wiem jednak, dlaczego to oni są oskarżani przez autora o całe zło. Ponadto Turcy jako państwo regionu mają tam o wiele bardziej uprawnione przyczyny ingerencji – do upadku imperium zajmowali Syrię i Irak, w dodatku w płn. Iraku do dziś żyje duża populacja Turkmenów. Ziemie te zostały odebrane w ramach kolonialnych aspiracji Wielkiej Brytanii i Francji.

    3. Nazywanie Turcji sunnicką republiką tylko dlatego, że większość stanowią sunnici jest w jej przypadku tak samo uprawnione jak nazywanie Polski katolicką republiką, a Wielkiej Brytanii anglikańską monarchią. Nie praktykuje się tego w żadnym z tych przypadków, choć jedynie Wielka Brytania mogłaby do tego aspirować bo anglikanizm jest kościołem państwowym. Zabieg ten jest więc typowym tanim trickiem.

    4. “jego osmańskich ambicji (niebezpiecznych dla naszej cywilizacji)” – gdyby autor poświęcił choć odrobinę czasu na analizę tego, co umieścił w tym cytacie… Turcja za czasów osmańskich była jednym z bardziej tolerancyjnych państw, stosując instytucję milletu – polecam poczytać. Dla naszej cywilizacji wydaje mi się bardziej niebezpieczne stosowanie demagogii i prostych kalek przez człowieka tytułującego się doktorem.