Moskiewska konferencja poświęcona rocznicy wybuchu wojny pokazała, że rosyjscy historycy nie są zgodni w ocenie działań Józefa Stalina i radzieckiej agresji na Polskę we wrześniu 1939 roku.
W konferencji „70. rocznica wybuchu drugiej wojny światowej. Historia i jej interpretacje”, zorganizowanej przez Kongres Polaków w Rosji, uczestniczyli znani rosyjscy i polscy historycy, eksperci i przedstawiciele organizacji społecznych.
Część rosyjskich historyków podkreślała w swoich prelekcjach, że tajny protokół do Paktu Ribbentrop-Mołotow oraz napaść wojsk Armii Czerwonej na Polskę były naruszeniem prawa, jednak w ówczesnej sytuacji władze radzieckie nie mogły postępować inaczej. Inni krytykowali jednak otwarcie rosyjską inwazję na nasz kraj. Gdy znany obrońca praw człowieka Siergiej Kowaliow powiedział, że Armia Czerwona przyniosła również wiele nieszczęścia, kilku obecnych na sali weteranów zaczęło głośno protestować.
Kowaliow uważa, że obecne rosyjskie władze nie powinny przepraszać Polski za agresję w 1939 roku – dlatego, że takie przeprosiny byłyby obłudne. „Natomiast rosyjska społeczność przeprosić powinna” – powiedział Polskiemu Radiu Siergiej Kowaliow.
IAR/Kresy.pl





























