Amerykański wysłannik Keith Kellogg podczas wystąpienia w Kijowie podkreślił, że administracja prezydenta Donalda Trumpa dąży do zakończenia wojny na Ukrainie i powstrzymania dalszego rozlewu krwi. Zaznaczył jednak, że doprowadzenie do pokoju to zadanie znacznie trudniejsze niż rozpoczęcie wojny.
Jak przekazała w poniedziałek agencja prasowa UNIAN, specjalny przedstawiciel Stanów Zjednoczonych Keith Kellogg oświadczył, że administracja prezydenta Donalda Trumpa koncentruje się na zakończeniu działań wojennych na Ukrainie i położeniu kresu ofiarom śmiertelnym. Zaznaczył jednocześnie, iż osiągnięcie pokoju jest znacznie trudniejszym przedsięwzięciem niż rozpoczęcie czy prowadzenie walk.
Jak przekazał korespondent agencji UNIAN, Kellogg wypowiedział się w tej sprawie podczas briefingu dla dziennikarzy, który odbył się przy okazji Śniadania Modlitewnego w Kijowie.
Przedstawiciel USA zwrócił uwagę, że na polu dyplomatycznym prowadzone są intensywne działania. Przypomniał, że prezydent Trump spotkał się wcześniej z Władimirem Putinem na Alasce, a także w Waszyngtonie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim oraz przywódcami europejskimi. Jak zaznaczył, zakończenie wojny „nie jest łatwym zadaniem”, ale Donald Trump jako „prezydent pokoju” stara się doprowadzić do zakończenia zabijania i zniszczeń na Ukrainie.
„Widzicie proces pokojowy, nad którym pracujemy. Pracujemy bardzo ciężko. Mamy nadzieję osiągnąć pozycję, w której w krótkim czasie będziemy mieć lepsze, trwałe gwarancje bezpieczeństwa. To jest w toku” – powiedział Kellogg.
Zobacz też: Media: Trump nie pojawi się na rozmowach pokojowych między Rosją a Ukrainą
Jak dodał, chodzi o określenie „sztuki tego, co możliwe”, aby doprowadzić do zakończenia wojny. Wskazał, że obecny konflikt jest największy od czasów II wojny światowej, a straty poniesione zarówno przez Ukrainę, jak i Rosję są wyższe niż wówczas. Z tego powodu – jego zdaniem – wszyscy, którzy służyli w armii i widzieli zniszczenia wywołane wojną, chcą, by konflikt dobiegł końca. „Prezydent Trump jest wybitnym człowiekiem pokoju” – podkreślił Kellogg.
W tym kontekście wyraził nadzieję, że w kolejną rocznicę Dnia Niepodległości, w 2026 roku, Ukraina będzie już innym państwem – żyjącym w pokoju.
„To nie jest łatwy czas. To trudne, trudne zadanie. Prezydent Trump to rozumie. Ja to przyznaję. Wszyscy to uznajemy. Nie lubię tego mówić: łatwo jest prowadzić wojnę, ale trudno osiągnąć pokój. Łatwo jest rozpocząć wojnę, ale naprawdę bardzo trudno jest ją zakończyć. I dokładnie w takim momencie jesteśmy teraz” – powiedział Kellogg.
Na zakończenie dodał, że nie będzie odpowiadał na pytania dziennikarzy.
Kresy.pl/UNIAN































