Przywódcy białoruskiej opozycji skrytykowali władze za aresztowanie trzech biznesmenów z Wołkowyska. Działają oni w ruchu indywidualnych przedsiębiorców.
Na konferencji prasowej w Mińsku opozycyjni politycy oświadczyli, że w sytuacji, gdy na Białorusi trwają polityczne prześladowania, Unia Europejska powinna powstrzymać się od dialogu z władzami. Także Waszyngton powinien zrewidować stosunki z Mińskiem.
Nikołaj Awtuchowicz, Jurij Leonow i Władimir Osipienko zostali aresztowani pod zarzutem podpalenia domu milicjanta. Do zdarzenia miało dojść 5 lat temu. Trójka biznesmenów z Wołkowyska aktywnie działała na rzecz ruchu indywidualnych przedsiębiorców.
Zdaniem byłego więźnia politycznego Aleksandra Kazulina, władze Białorusi – jak się wyraził – plują Europie w oczy i łamią obietnicę zaprzestania represji politycznych. Przywódca opozycji Aleksander Milinkiewicz uważa, że z władzami, które prześladują swych oponentów, nie powinno się prowadzić żadnych rozmów. W opinii niezależnego prawnika Olega Wołczoka, aresztowanie biznesmenów to „prowokacja władz przeciwko opozycji”.






























