Kolegium Wojskowe Sądu Najwyższego Rosji oddaliło zażalenia rosyjskich prawników, reprezentujących rodziny 10 ofiar mordu na polskich oficerach w Katyniu. Adwokat Anna Stawicka po rozprawie powiedziała, że nie rozumie wyjaśnienia sądu.
Reprezentantka rodzin jest zdania, że śledztwo było prowadzone nieefektywnie, gdyż nie podjęto działań w celu ustalenia, kogo właściwie rozstrzelano. Anna Stawicka podkreśliła, że teraz właściwie każda instancja sądowa mówi, że jeśli ofiar nie zidentyfikowano – to znaczy, że i nie rozstrzelano. Zaznacza, że dla rosyjskiego wymiaru sprawiedliwości nie jest ważne, że w Katyniu znaleziono ogromną liczbę ciał.
Adwokaci domagali się, by sąd uznał decyzję Głównej Prokuratury Wojskowej o umorzeniu śledztwa katyńskiego za niezgodną z prawem, a rodziny ofiar Katynia – za poszkodowanych. Anna Stawicka poinformowała, że w najbliższym czasie sprawa trafi do trybunału w Strasburgu.
Dzisiejsze posiedzenie Kolegium Wojskowego Sądu Najwyższego miało zamknięty przebieg. Dziennikarzy wpuszczono jedynie na ogłoszenie decyzji sądu, gdzie usłyszeli między innymi, że wniosek jest bezzasadny, ponieważ w czasie ekshumacji nie zidentyfikowano osób, które reprezentują prawnicy.
jz/IAR





























