Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego jutrzejszy “wyrok” Trybunału Konstytucyjnego to tak naprawdę “akt o charakterze prywatnym”.
– Chodzi nie tyle o Trybunał w ogóle, ale o ostatnie działania Trybunału, które trzymają się niestety linii, która została przyjęta jakiś czas temu i które sprowadzają się do tego, że TK nie uznaje obowiązującego prawa. W tej chwili sprawa niedawno uchwalonej ustawy jest rozpatrywana w trybie, który nie może zastosowany i w oparciu o ustawę, która nie obowiązuje, bo została uchylona przez Sejm, a to co uczynił TK, nie miało żadnego znaczenia prawnego. Wszystko dzieje się z intensywnym naruszeniem praw stron postępowania, które nie mogły nawet zająć stanowiska i w związku z tym można powiedzieć, że jest kilka przesłanek, które będą powodowały ten sam skutek, z którym mieliśmy do czynienia przy poprzednich działaniach Trybunału. Tzn. to akty o charakterze prywatnym, które w żadnym razie wypadku nie mogą nabrać mocy prawnej poprzez publikację. To działania zmierzające do tego, żeby paraliżować Trybunał. To działania polityczne zmierzające do tego, by spór wokół TK trwał. Jesteśmy zawiedzeni, bo przepisy tej ustawy pozwalałby natychmiast po jej wejściu w życie – za kilka dni – podjęcie sprawy jej obwiązywania, zgodności z Konstytucją, w ramach tej ustaw– mówił dziś Jarosław Kaczyński w Sejmie.
Zdaniem Kaczyńskiego Trybunał jest organem politycznym.
– Trybunał jest dzisiaj organem politycznym, którego funkcja konstytucyjna jest nieokreślona (…) Jest przygotowywana nowa ustawa, która jest oparta o prace zespołu ekspertów marszałka Kuchcińskiego. Będziemy szli dalej. Nie może być tak, by Trybunał z własnej winy, a w szczególności z winy prezesa, nie funkcjonował. Trzeba będzie przyjąć rozwiązania, które ostatecznie zdecydują, że TK będzie musiał podporządkować się Konstytucji i zacząć brakować – kontynuował Kaczyński na konferencji.
– Andrzej Rzepliński chce politycznego sporu i awantury – zakończył prezes PiS.
300polityka.pl/KRESY.PL




























