Na Litwie cisza wyborcza przed jutrzejszymi wyborami prezydenckimi. Przedwyborcze sondaże największe szanse dają unijnej komisarz Dalii Grybauskaite.
Z sondaży wynika, że większośc Litwinów oczekuje od głowy państwa działań na rzecz stabilizacji gospodarki, przyspieszenia reform, zwiększenia wpływu Litwy na decyzje Unie Europejskiej i polepszenia stosunków z Rosją.
Przedwyborcze sondaże największe szanse dają unijnej komisarz Dalii Grybauskaite. Ma szanse wygrać już w pierwszej turze wyborów – pod warunkiem, że do urn pójdzie nie mniej niż połowa wyborców.
W ciągu ostatniego miesiąca Grybauskaite straciła 8 procent poparcia. Wpływ na to mogły mieć informacje dotyczące szczegółów jej życiorysu – że należala do Parii Komunistycznej i wykładała ekonomię polityczną w Wyższej Szkole Partyjnej.
Obecnie unijną komisarz popiera prawie 53 procent respondentów. Kolejnego kandydata – lidera soscjaldemokratów Algirdasa Butkewicziusa popiera niecałe 9 procent respondentów. Pozostałych sześciu kandydatów może liczyć na popacie najwyżej 6 procent wyborców.
Po raz pierwszy w historii Litwy na prezydenta kandyduje też litewski Polak – lider Akcji Wyborczej Polaków na Litwie Waldemar Tomaszewski. Według sondaży, może liczyć na 3 procent poparcia, ale sam Tomaszewski mówi, że liczy na zdobycie co najmniej 5 procent głosów. Oczekuje głównie poparcia Polaków, ale liczy też na głosy innych mniejszości narodowych – Rosjan i Białorusinów.
Druga tura wyborów prezydenckich planowana jest na 6 czerwca, kiedy będą się też odbywały wybory do Parlamentu Europejskiego.
IAR/Kresy.pl





























