Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Sekretarz generalny sojuszu Mark Rutte poinformował, ze Amerykanie ograniczyli swój udział w siłach reagowania kryzysowego NATO. Redukcja obejmuje m.in. zmniejszenie liczby myśliwców, dronów, samolotów patrolowych oraz wycofanie jedynego okrętu podwodnego z pociskami manewrującymi – podał Reuters.
W czwartek przed spotkaniem ministrów obrony państw NATO w Brukseli sekretarz generalny Sojuszu Mark Rutte przekazał, że ograniczenie amerykańskiego wkładu w siły reagowania kryzysowego weszło w życie natychmiast. Zaznaczył jednocześnie, że pozostali sojusznicy zwiększają swoje zaangażowanie, aby wypełnić luki powstałe po decyzji Waszyngtonu.
Decyzja Stanów Zjednoczonych wpisuje się we wcześniejsze zapowiedzi dotyczące stopniowego ograniczania amerykańskiego udziału w siłach kryzysowych NATO. O skutkach tego ruchu mówił w Brukseli Mark Rutte.
W Warszawskim Szpitalu Południowym politycy Koalicji Obywatelskiej oraz osoby z nimi związane mieli być przyjmowani na SOR-ze poza standardową kolejnością — podał portal Zero.pl. Według ustaleń Patryka Słowika dla wybranych pacjentów miała działać nieformalna, szybsza ścieżka przyjęć, a także osobne pomieszczenie, w którym mogli oczekiwać na badania z dala od zwykłej poczekalni.
Jak podał w środę portal, specjalny system miał funkcjonować na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym faktycznie zarządzanym przez Dawida Kacprzyka, byłego członka KO. Szpital Południowy jest miejską placówką, której 100 proc. udziałów należy do Warszawy. Według Zero.pl w czasie, gdy zwykli pacjenci z niskim priorytetem czekali na pomoc po kilka godzin, osoby związane z KO miały być kierowane na badania nawet po kilkunastu minutach.
Rząd zatwierdził projekt ustawy o gromadzeniu danych o zarobkach medyków, co może być wstępem do ograniczenia najwyższych, kontraktowych wynagrodzeń. Sprawa ma związek z ujawnieniem informacji o wysokiej pensji Dawida Kacprzyka, lekarza i byłego radnego z ramienia Koalicji Obywatelskiej, który w 2025 roku zarobił 1,6 mln zł mimo braku specjalizacji.
Przed posiedzeniem Rady Ministrów premier Donald Tusk zapowiedział przyjęcie projektu ustawy, który ma umożliwić państwowym instytucjom uzyskiwanie danych o wynagrodzeniach medyków w poszczególnych placówkach. Po posiedzeniu rządu rzecznik Adam Szłapka potwierdził, że projekt został zatwierdzony.
Dowiedz się więcej: Ponad kilkuset lekarzy w Polsce zarabia powyżej 100 tys. zł. Szef NIL podał statystyki
W czwartek przed południem doszło do pożaru w rafinerii naftowej położonej pod stolicą Azerbejdżanu - Baku. To kluczowy ośrodek przemysłu naftowego dla kaukaskiego państwa.
„18 czerwca, około godziny 8:30, w instalacji reformingu katalitycznego nr 31 rafinerii ropy naftowej wybuchł pożar w wyniku wycieku z górnej pokrywy wymiennika ciepła nr 211/1. Zdarzenie zostało natychmiast opanowane, a dzięki szybkiej interwencji państwowej straży pożarnej Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych pożar został całkowicie ugaszony” - oświadczenie państwowego koncernu naftowego Socar zostało zacytowane przez agencję informacyjną Interfax.
Socar podał również, że sformowano już komisję, która ma zbadać przyczyny zapłonu w instalacjach rafinerii. Według koncernu cała rafineria nie przeorwała procesu produkcyjnego i działa nadal w zgodzie "z wymogami bezpieczeństwa".
Rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało o katastrofie samolotu Tu-22M3 podczas zaplanowanego lotu szkoleniowego. To naddźwiękowy samolot bombardujący dalekiego zasięgu.
Gubernator obwodu irkuckiego Igor Kobziew poinformował na swoim kanale na serwisie społecznościowym, że Tu-22M3 rozbił się w poniedziałek podczas lądowania w rejonie bochańskim, niedaleko wsi Kamionka. „Według wstępnych informacji załodze udało się katapultować. Zostali znalezieni żywi przez miejscową ludność. Nie ma ofiar ani uszkodzeń. Medycy już pracują z załogą i są gotowi ewakuować ją do centrum regionalnego, jeśli zajdzie taka potrzeba” - słowa Kobziewa zacytowała agencja Interfax.
Tu-22M3 to rosyjski bombowiec dalekiego zasięgu o zmiennej geometrii skrzydeł, stanowiący rozwinięcie wcześniejszych wersji rodziny produkowanej jeszcze od 1972 roku
Rosyjskie służby tymczasowo wyłączyły część specjalnego systemu monitoringu wykorzystywanego do ochrony Władimira Putina i jego najbliższego otoczenia — podał 7 czerwca „Financial Times”, powołując się na dwa źródła znające sprawę.
Według dziennika decyzja zapadła po zabiciu w Teheranie irańskiego przywódcy Alego Chameneiego. Rosyjskie służby miały uznać, że system kamer, który ma zwiększać bezpieczeństwo Putina, może zostać wykorzystany przez obce wywiady do ustalenia jego położenia.
FT podał, że system chroniący rosyjskiego przywódcę jest odrębny od miejskiej sieci monitoringu w Moskwie, obejmującej około 300 tys. kamer. Został ponownie uruchomiony dopiero po pracach inżynierów, którzy mieli próbować odizolować go od internetu i ograniczyć możliwość zdalnego przejęcia.
42 kolana w jeden dzień – izraelscy snajperzy opowiadają o strzelaniu do protestujących