Forsowanie ewidentnie nieprawdziwych twierdzeń w imię interesów politycznych nie służy prawdzie historycznej i dialogowi, nie służy ani Rosji, ani Polsce – napisał prezes Instytutu Pamięci Narodowej.
Specjalne oświadczenie Janusza Kurtyki, w odpowiedzi na podważanie przez Moskwę historycznych faktów dotyczących II wojny światowej, zamieścił na swojej stronie IPN.
Według Janusza Kurtyki, w ostatnich dniach w rosyjskich mediach i niektórych instytucjach dochodzi do bezprecedensowych prób podważenia wyników rzetelnych badań naukowych.
Prezes IPN podkreśla, że dla celów propagandowych przywoływana jest sprawa losu jeńców sowieckich zmarłych w obozach jenieckich w Polsce w latach 1919-1921. Janusz Kurtyka zwraca uwagę, że sprawa ta podnoszona jest za każdym razem, gdy pojawia się problem sowieckiej odpowiedzialności za Zbrodnię Katyńską. W jego ocenie, należy uznać za niedopuszczalną próbę zrównywania drobiazgowo zaplanowanej zbrodni popełnionej na rozkaz władz Związku Sowieckiego z losem jeńców, zmarłych, przede wszystkim z powodu epidemii tyfusu i złych warunków bytowych.
Szef IPN podkreśla, że w ostatnich dniach usiłuje się również usprawiedliwić zawarcie paktu Ribbentrop-Mołotow. Pojawiają się argumenty, że dzięki temu porozumieniu Związek Sowiecki zyskał czas na przygotowanie do wojny, lub wręcz zapobiegł okupacji niektórych terenów przez Niemcy. “Tezy te mają charakter ahistoryczny” – podkreśla Janusz Kurtyka.
Według dyrektora Instytutu Pamięci Narodowej, oskarżanie przedwojennego szefa polskiego MSZ Józefa Becka o rzekomą współpracę z Niemcami to niedopuszczalne pomówienie. Jak czytamy w oświadczeniu, Beck w swoich działaniach kierował się wyłącznie polską racją stanu.
Janusz Kurtyka wyraził nadzieję, że wielu rosyjskich historyków gotowych jest do otwartej debaty nad trudnymi elementami naszej wspólnej historii. IPN wyraża pełną gotowość do udziału w takiej dyskusji, opierającej się na nieskrępowanym dostępie do archiwów i poszanowaniu faktów historycznych.
IAR/Kresy.pl





























