Imam z najważniejszego meczetu w Glasgow najpierw potępił zamachy w Brukseli, a później wychwalał mordercę zarządcy z Pendżabu, który bronił pakistańskich chrześcijan.

Niedługo po krwawych zamachach imam Habib ur Rehman modlił się za rodziny ofiar. Jednak już dzień później wychwalał postępowanie Mumtaza Qadriego, który w 2011 został stracony za zamordowanie pakistańskiego polityka, Salmana Taseera zarządcy z Pendżabu, który bronił pakistańskich chrześcijan.

Zdaniem imama Quadri, który 29 lutego został stracony za zamordowanie Pakistańczyka, powinien być wzorem dla każdego muzułmanina. Jak podaje portal Polish Express, określił jego postawę mianem „bohaterskiej” i porównał ją do „heroizmu członków francuskiego ruchu oporu z okresu II Wojny Światowej, którzy organizowali “zamachy” na Niemców”.

Imam stwierdził, że Quadri został ukarany „za zrobienie tego, czego nie udało się uczynić całemu narodowi”.Jeden z członków wspólnoty nazwał go jednak wyczajnym zabójcą. „Według niektórych był mordercą, ale według wielu zrobił to, czego od niego oczekiwał ummat (społeczność islamska)”– odparł muzułmański duchowny.

Po tym, jak jego wypowiedzi zostały ujawnione, Habib ur Rehman twierdził, że zostały wyrwane z kontekstu i zmanipulowane. Wzbudziły również olbrzymi sprzeciw wśród muzułmanów z Glasgow.

Polishexpress.co.uk / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz