Wojna na Bliskim Wschodzie to wojna w regionie z poważnymi zasobami ropy naftowej, które zawsze miały duże znaczenie dla światowego rynku.

Atak Amerykanów i Izraelczyków na Iran i zakłócenia w działaniu bliskowschodnich instalacji naftowych oraz żegludze tankowców znalazły już swoje odzwierciedlenie na giełdach. Do godziny 12:31 czasu warszawskiego majowe kontrakty terminowe na ropę Brent na londyńskiej giełdzie ICE Futures wzrosły o 6,14 dol. (7,9%) do 83,88 dol. za baryłkę, jak podała agencja informacyjna Interfax. Jak podkreśliła, to najwyższa cena ropy Brent od lipca 2024 roku.

Kwietniowe kontrakty terminowe na ropę WTI na giełdzie NYMEX wzrosły natomiast o 5,26 dol (7,38 proc.) do 76,49 dol. za baryłkę. Oznacza to, że wzrost cen przyspieszył.

Poprzedniego dnia, który był pierwszym dniem notowań od rozpoczęcia wojny na Bliskim Wschodzie, ceny ropy na obu giełdach wzrosły o ponad 6 proc. 

„Chociaż istnieją obawy dotyczące przepływu tankowców przez Cieśninę Ormuz, jeszcze poważniejszym ryzykiem dla rynku byłyby irańskie ataki na nowe obiekty infrastruktury energetycznej w regionie. Mogłoby to doprowadzić do długotrwałych zakłóceń” – napisali analitycy ING, których opinię przytoczył Interfax.

Jak poinformowaliśmy już na naszym portalu, tankowiec o nazwie Skylight, pływający pod banderą Republiki Palau, został w niedzielę zaatakowany w cieśninie Ormuz. Na statku wybuchł duży pożar. Jego zniszczenie nastąpiło po deklaracji irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej o blokadzie cieśniny Ormuz. Deklaracja ta była nadawana w sobotę do wszystkich jednostek znajdujących się w cieśninie, choć potem była dementowana przez irańską dyplomację.

Następnie minister spraw zagranicznych Iranu, Abbas Aragczi dementował tę deklarację, twierdząc, że Iran nie blokuje cieśniny oddzialającej Zatokę Perską od otwartego oceanu.

Jednak we wtorek doradca głównodowodzącego irańskiego Korpusu Strażnieków Rewolucji Islamskiej, który w czasie wojny staje się jeszcze ważniejszą instytucją w ramach państwa irańskiego, zadeklarował, że siły Teheranu będą ostrzeliwać każdy statek próbujący przepłynąć przez strategiczną cieśninę, przez którą przepływa do 25 proc. wolumentu ropy w handlu międzynarodowym.

Już po niedzielnym ataku na Skylight, odmioty zajmujące się transportem morskim informowały o wstrzymaniu rejsów przez Ormuz. W Arabii Saudyjskiej celem irańskich uderzeń odwetowych stała się rafineria ropy naftowej należącego do tamtejszego potentata naftowego Saudi Aramco.

Na rynku europejskim doszło już do skokowego wzrostu cen gazu ziemnego. Katar po uderzeniach irańskich dronów ogłosił w poniedziałek wstrzymanie produkcji LNG. Katar jest jednym z największych eksporterów LNG na świecie. Według firmy konsultingowej Kpler, około 20 proc. światowego handlu międzynarodowego LNG pochodzi z Zatoki Perskiej, głównie z Kataru, i jest transportowane przez Cieśninę Ormuz, oddzielającą Zatokę Perską, nad którą jest położony ten niewielki kraj, od otwartego morza.

interfax.ru/kresy.pl

Tagi: , , , , ,
forma płatności