11 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. omega
    omega :

    Dobra ja generalnie pochwalam chęć niesienia pomocy, bycie gościnnym, nawet zniesienie cięższego traktowania przez państwo, żeby pomóc… Ale nie może być takiej sytuacji, że gość obraża gospodarza gdy ten go z pełnymi honorami przyjmuje, w tym momencie Ukraińcy należy zmusić do wybrania swojego przedstawiciela ich ludności, rozmowy obowiązują tylko z nim, on jest glosem Ukraińców w Polsce. Potem rząd oznajmia warunki przebywania i wsparcia w naszym kraju, bezwarunkowa nauka języka polskiego, zaprzestanie używania języka ukrainskiego, zmniejszanie wsparcia finansowego, całkowity nakaz bezwarunkowego przestrzegania wszystkich przepisów, absolutny brak tolerancji do niepokojenia lokalnej ludności, obrażania, wandalizmow, haseł ideologicznych głoszonych przeciw Polsce. I teraz najważniejsze, jakiekolwiek pogwałcenie któregokolwiek ustalenia to natychmiastowa deportacja, jeśli nikt się nie przyzna to deportacja całego regionu, odpowiedzialność zbiorową. To nie jest naszym zadaniem ich pilnować, mamy swoje zmartwienia i problemy a ja się teraz nie mam sił przejmowac dobrem ukarinskich dzieci,podczas gdy mamy ogromne problemy. Z naszymi. Nie podoba się? Ok, jasne. Wyp****. Nie negocjować, chyba że jakieś rekompensaty za zużyte środki na utrzymanie w Polsce takiej ludności i gościnność pomimo ciąglego poniżania… Mam powoli dość tej frywolnej sielanki wszędzie, niech kurwa wyślą wojsko i ich postraszą trochę, że albo ogar 1..2…3 albo się pogniewamy.

  2. Pol
    Pol :

    Putin odebrał im domy i mieszkania, nierzadko także życie ich bliskich, i nie daje im spokoju. A my? Nie dajemy im dostępu do naszej kultury – i jednocześnie nie pozwalamy im pielęgnować własnej. Świadomie lub po cichu pozbawiamy Ukraińców prawa do edukacji, odbieramy im możliwość kształcenia się. Krzyczymy, że Ukraina nie płaci za otrzymywaną pomoc – a to my sami niszczymy ich zboże, które mogliby sprzedać, by kupić broń potrzebną do obrony… również nas, przed rosyjską hordą.

    Pogłębia się psychoza. Polak zamordował żonę i dzieci – 18 komentarzy. Ukrainiec był pijany i spowodował wypadek – 2600 komentarzy.

    Czy oszaleliśmy? Obarczamy każdego, kto przybył z Ukrainy, winą za rzeź wołyńską. A przecież nie wydarzyła się ona na Ukrainie, lecz na terytorium ówczesnej Polski, ponad 80 lat temu. Żaden z oprawców już nie żyje. Wołyń wszedł w skład Ukrainy dopiero po wojnie. I nawet wtedy nie była to jeszcze prawdziwa Ukraina – była to „sowiecka republika ukraińska”, gdzie wszystkie decyzje zapadały w Moskwie.

    To, co wydarzyło się na Wołyniu – ten masowy mord – to kwestia relacji międzyetnicznych i między narodami w II Rzeczypospolitej, a nie w Ukrainie. Bo Ukraina jako niezależne państwo istnieje dopiero od 1991 roku. A wcześniej – i dziś również – w Ukrainie żyły, żyją i będą żyć setki tysięcy osób polskiego pochodzenia, obok Ukraińców, dzieląc z nimi codzienne troski i radości. I tam nigdy nie dochodziło do konfliktów na tle etnicznym, nawet do napięć.

    Psychoza roznieca się jak pożar – w nas i przez nas. Zabierzcie ochronę z meczu między Legią Warszawa a Lechem Poznań. Co się stanie? Rzeź. Bez udziału choćby jednego Ukraińca. Dlaczego? Bo Polaków uczy się nienawiści do wszystkich – do Ukraińców, Niemców, Czechów, kogokolwiek. Ale najbardziej – uczy się ich nienawiści do samych siebie.

    To wy to robicie.