Gdańscy urzędnicy miejscy planują nawiązać współpracę z radykalną Ligą Muzułmańską RP, której owocem ma być „odkłamywanie stereotypów” na temat islamu. Prawdopodobnie jej przedstawiciele będą prowadzić zajęcia na polskich uczelniach i w szkołach. Sceptyczni wobec takiej współpracy są polscy muzułmanie pochodzenia tatarskiego.

Pomorski oddział Ligi Muzułmańskiej RP, zrzeszającej głównie przybyszów z krajów arabskich i konwertytów, intensyfikuje swoją działalność. Ostatnio współpracował z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy. Podczas finału w Gdańsku muzułmanie rozdawali darmową zupę. Przeprowadzono również szkolenie z obyczajowości muzułmańskiej dla mentorów, którzy mają służyć jako opiekunowie dla imigrantów.

Teraz, jak informuje „Dziennik Bałtycki”, Uniwersytet Gdański wstępnie zadeklarował gotowość zorganizowania serii wykładów o islamie i kulturze muzułmańskiej. Pierwszy z nich ma być poświęcony kobietom. Szef Ligi Muzułmańskiej na Pomorzu, Muhammad Attun, chce propagować wśród gdańszczan pogląd, według którego sylwestrowe ataki seksualne na kobiety z Kolonii i innych niemieckich miast nie miały nic wspólnego z islamem.

Liga Muzułmańska już wcześniej współpracowała z gdańskim magistratem, zaś jego pracownicy nie mieliby nic przeciwko zacieśnieniu współpracy. Zamierza obecnie dotrzeć ze swoim przekazem do szkół.

„Władze Gdańska popełniają błąd, współpracując z Ligą Muzułmańską!”– powiedział „Dziennikowi Bałtyckiemu” Jerzy Szahuniewicz, prezes Narodowego Centrum Tatarów RP. Uważa, że Liga Muzułmańska zamierza narzucić swój światopogląd wszystkim żyjącym w Polsce mahometanom, w tym Tatarom pozytywnie nastawionym do Rzeczypospolitej. Tatarzy dystansują się również od nowoprzybyłych muzułmańskich imigrantów z Bliskiego Wschodu.

Różnice między poglądami gdańskich Tatarów i arabskich przybyszów wpłynęły m.in. na wybór imama. „Szukaliśmy kogoś nowoczesnego, zeuropeizowanego, kto tkwi mentalnie w XXI wieku, a nie w średniowieczu. Nie chcieliśmy imama z Ligi Muzułmańskiej, jak to ma miejsce we Wrocławiu czy Poznaniu, bo to są często ludzie radykalni, nierozumiejący współczesnej Europy”– mówił w grudniu 2015 roku portalowi gdansk.pl przewodniczący tamtejszej gminy muzułmańskiej, Olgierd Chazbijewicz.

Jak pisze portal PCh24.pl, obawy dot. propagowania islamu w szkołach, w radykalnej interpretacji Ligi Muzułmańskiej za publiczne pieniądze są więc uzasadnione.

Liga Muzułmańska jest drugą najliczniejszą organizacją sunnicką działającą w Polsce. Największą jest Muzułmański Związek Religijny w Rzeczypospolitej Polskiej, skupiający głównie Tatarów.

dziennikbaltycki.pl / PCh24.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. malkontent
    malkontent :

    Już do Polski dotarła ta podła religia?? i będą ja propagować za publiczne pieniądze ??? i jakis tam immam muzułmański bedzie cos tam udowadniał że ich religia jest łagodna jak mały baranek :-(( Ataki seksualne tych arabskich parchów sa istotną częścią ich podłej religii i z niej się wywodzą . Taharrusz Dżamaa to od zawsze istniejące zjawisko w pełni akceptowane przez religię i nakazujące w łaśnie w ten sposób postepować z kobietami!!!!!!!! Więc niech ten Muhammad Attum nie kłamie i jeszcze bezczelni rajcy Gdańska dają mu za to pieniądze :-(((( W religii muzułmańskiej kobieta jest towarem i takim zawsze zostanie i nikt i zadne zaklęcia feministek tego nie zmienią a tym bardziej wykłady za publiczne pieniądze!!!.