Gazeta „Komersant-Ukraina” poinformowała, powołując się na źródła w Gazpromie, że strona rosyjska jest gotowa wstrzymać dostawy błękitnego paliwa na Ukrainę, jeśli ta nie zapłaci do 8 marca za gaz spożyty w lutym.
Taką decyzję miała przyjąć rada dyrektorów Gazpromu, po wysłuchaniu informacji dotyczącej stanu rozliczeń Ukrainy za gaz i dalszej strategii kompanii w relacjach z Naftohaz.
Zastępca przewodniczącego zarządu Gazpromu Andrei Krugłow miał powiedzieć, że jeśli do 7 marca nie nadejdą pieniądze z Naftohazu, to 8 marca kompania będzie zmuszona ponownie wstrzymać dostawy gazu.
Oficjalnie Gazprom nie chce komentować informacji podanej przez gazetę, a w Naftohaz zaznaczają, że kompania nie otrzymała od Gazpromu żadnych powiadomień o możliwym zmniejszeniu dostaw gazu.
Według kontraktu podpisanego między kompanią Naftohaz i Gazpromem 19 stycznia br., strona ukraińska jest zobowiązana płacić za spożyty gaz najpóźniej do 7 każdego miesiąca. Łącznie Nafothaz jest zobowiązany zapłacić w 2009 roku 14,4 mld dolarów, z tego od 360 do 450 mln dolarów za gaz wykorzystany w lutym.
Naftohaz poinformował w ubiegłym tygodniu o swoich problemach płatniczych związanych z wzrostem zadłużenia komunalnych przedsiębiorstw ciepłowniczych. Ich dług jest szacowany na 522 mln dolarów.
Według “Komersant-Ukraina” Naftohaz dysponuje na dzisiaj kwotą ok. 100 – 160 mln dolarów. Wczoraj Narodowy Bank Ukrainy powiadomił, że Naftohaz może kupić bezpośrednio od NBU kwotę ok. 400 mln dolarów omijając tym samym rynek międzybankowy.
mol. / Kresy



























