Władze Francji zapowiadają nowy program dobrowolnej służby wojskowej, który od przyszłego lata ma objąć tysiące młodych ochotników. Zaznaczono, że to odpowiedź na rosnące zagrożenie ze strony Rosji i konieczność wzmocnienia obronności.
Francja, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, ogłosiła wprowadzenie nowego programu dobrowolnej służby wojskowej, którego celem jest wzmocnienie potencjału obronnego państwa w warunkach nasilonych zagrożeń bezpieczeństwa w Europie.
Przypomnijmy, że Francja zakończyła obowiązkowy pobór w 2001 roku i obecnie dysponuje armią liczącą około 205 tys. żołnierzy.
Prezydent Emmanuel Macron poinformował w czwartek, że program ma zachęcić większą liczbę młodych obywateli do zaangażowania w struktury obronne. „Francji potrzeba większej liczby młodych obywateli wstępujących do wojska, aby była «gotowa i szanowana»” – powiedział.
Zgodnie z zapowiedziami dziesięciomiesięczny program rozpocznie się latem przyszłego roku. Na początku obejmie około 3 tys. ochotników. Docelowo, do 2035 roku ich liczba ma wzrosnąć do 50 tys. Uczestnicy będą pełnić służbę wyłącznie na terytorium Francji. Jak podaje Bloomberg, jest to element szerszej strategii wzmacniania obronności, realizowanej również w innych państwach Unii Europejskiej po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku.
W ostatnich miesiącach kolejne rządy europejskie wprowadzają nowe formy rekrutacji. Niemcy zapowiedziały budowę „najsilniejszej regularnej armii w Europie”, a inne państwa zwiększają wydatki obronne i rozwijają systemy służby ochotniczej.
Przeczytaj: Niemcy chcą odbudować rezerwy. Wprowadzają dobrowolną służbę wojskową
Na tle tych działań szef francuskiego sztabu generalnego, generał Fabien Mandon, ostrzegł w październiku, że Francja powinna być przygotowana na potencjalny atak ze strony Rosji w perspektywie trzech–czterech lat. Jego uwagi wywołały dyskusję, gdy stwierdził, iż kraj musi być „gotów stracić własne dzieci” oraz ponieść koszty gospodarcze, aby zapobiec przyszłej agresji.
Równolegle francuski rząd zapowiedział podwojenie liczby rezerwistów – z obecnych 50 tys. do 105 tys. w ciągu dekady. Zmiany mają zwiększyć zdolności mobilizacyjne, a także przygotować struktury sił zbrojnych na możliwe scenariusze napięć w Europie.
Jak pisaliśmy, wcześniej w tym tygodniu francuskie media informowały, że w najbliższych dniach Emmanuel Macron może oficjalnie ogłosić wprowadzenie dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej. Według „Le Figaro”, koncepcja ta była analizowana od wielu miesięcy.
Macron zapowiadał już latem, że wobec stałych zagrożeń ze strony Kremla „potrzebny jest naród zdolny do wytrwania, do mobilizacji”. Wyrażał również wolę, by program objął także młodzież, jednak szczegóły dotyczące kosztów czy czasu trwania szkolenia nadal nie są znane. Resort obrony nie odpowiedział dotąd na te pytania.
Obecnie francuskie siły zbrojne liczą ok. 200 tys. żołnierzy zawodowych i 47 tys. rezerwistów, a do 2030 roku te liczby mają wzrosnąć odpowiednio do 210 tys. i 80 tys. osób. Propozycja wprowadzenia dobrowolnej służby wojskowej spotyka się już z poparciem części francuskiej sceny politycznej.
Bloomberg / Kresy.pl




























