Siły ukraińskie przystąpiły do blokady Doniecka i Ługańska, zaciskając tam pętlę wokół prorosyjskich separatystów. Dzisiejszy „Financial Times” pisze, że wojska rządowe korzystają z pomocy amerykańskiej, która obejmuje m.in. kwestie wywiadowcze. Wg gazety Moskwa wprawdzie „pozostaje dziwnie milcząca”, jednak w Kijowie żywe są obawy, że rozlew krwi w Doniecku mógłby zostać wykorzystany przez Rosję.

Według „FT” Stany Zjednoczone dostarczają ukraińskim siłom rządowym pomoc wartą miliony dolarów. Są to m.in. racje żywnościowe, noktowizory, kamizelki kuloodporne. Przedstawiciele władz ukraińskich mówią, że USA dostarczają też żywotnie ważnych informacji wywiadowczych i doradzają w sprawach strategii – informuje londyńska gazeta.

Dziennik zauważa, że ofensywę przeciwko separatystom prowadzą obecnie żołnierze zreorganizowanych elitarnych jednostek i funkcjonariusze sił bezpieczeństwa wyposażeni w podstawowy sprzęt bojowy.

W artykule podkreśla się również, że taktyka zastosowana w Słowiańsku, polegająca na odcięciu dostaw wody i energii elektrycznej przy jednoczesnym ostrzale artyleryjskim, byłaby niebezpieczna w większych miastach. Wojska rządowe nie kontrolują bowiem Ługańska i Doniecka, zaś walki uliczne mogłyby spotęgować liczbę ofiar.

Dziennik dodaje też, że taki rozlew krwi byłby na rękę Moskwie, gdyż mógłby stanowić pretekst do otwartej interwencji lub chociażby ponownego dozbrajania separatystów, którego poziom w ostatnim czasie spadł.

onet.pl/Kresy.pl

Reklama



3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. votum_separatum :

    „W artykule podkreśla się również, że taktyka zastosowana w Słowiańsku, polegająca na odcięciu dostaw wody i energii elektrycznej przy jednoczesnym ostrzale artyleryjskim”
    No patrzcie państwo: a propaganda ukraińska karmiła nas przez ten czas informacjami, że to „terroryści” odcinali wodę i prąd, w dodatku nie dopuszczając ekip remontowych. Co za swołocz.