Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Chiński statek straży przybrzeżnej ostrzelał armatką wodną kuter rybacki należący do filipińskiego rządu w rejonie Ławicy Scarborough na Morzu Południowochińskim. Pekin zarzuca, że filipińskie jednostki wtargnęły na wody znajdujące się pod jego jurysdykcją, jednak Manila kwestionuje chińskie roszczenia.
W czwartek strumień z armatki wodnej pośrednio trafił filipiński kuter prowadzący operację określaną przez Manilę jako humanitarna. Filipińska straż przybrzeżna uznała działanie chińskiej jednostki za naruszenie przepisów bezpieczeństwa żeglugi.
„Te działania stanowiły naruszenie Międzynarodowych Przepisów o Zapobieganiu Zderzeniom na Morzu (COLREG) i naraziły na niebezpieczeństwo filipiński personel biorący udział w operacji o charakterze czysto humanitarnym” — napisał na platformie X rzecznik filipińskiej straży przybrzeżnej Jay Tarriela.
Orange Polska, której większościowym akcjonariuszem jest francuski koncern Orange S.A., otrzymała łącznie ponad 770 mln zł dofinansowania na realizację projektów światłowodowych w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Informację tę spółka podała w oficjalnym komunikacie dotyczącym realizowanych inwestycji.
Operator poinformował o dotacjach w kwietniowym komunikacie, ale sprawa obiegła media społecznościowe w tym tygodniu. Jak czytamy, środki zostały przeznaczone na budowę sieci szerokopasmowej na obszarach zagrożonych wykluczeniem cyfrowym. Orange argumentuje, że oprócz dotacji angażuje również własne środki – ich wartość wynosi około 300 mln zł.
Jednocześnie z opublikowanego za 2025 rok sprawozdania finansowego wynika, że Orange Polska zapłaciła jedynie 82 mln zł podatku dochodowego (CIT).
Rafał Trzaskowski objął patronatem sierpniowe obchody Dnia Niepodległości Ukrainy, podczas gdy Marsz Wołyński zorganizowany 12 lipca w Warszawie nie otrzymał takiego wsparcia.
W czwartek prezydent Warszawy poinformował o objęciu honorowym patronatem obchodów Dnia Niepodległości Ukrainy, które odbędą się 24 sierpnia na placu Zamkowym. Wydarzenie organizują Fundacja Stand With Ukraine i inicjatywa Euromaidan-Warszawa we współpracy z Ambasadą Ukrainy w Rzeczypospolitej Polskiej.
Patronat nad Dniem Niepodległości Ukrainy. Nowe inwestycje w Warszawie. https://t.co/yaoEFaN97h
Jedna osoba zginęła, a 16 zostało rannych po tym, jak biały samochód wjechał w tłum podczas wydarzenia LGBT w centrum Berlina. Policja prowadzi obławę na 21-letniego Abdula B., którego określa jako osobę mogącą być „uzbrojoną i niebezpieczną”. (więcej…)
Samorządy coraz częściej występują o zgodę na likwidację szkół i przedszkoli, a największą skalę tego procesu odnotowano na Mazowszu. W ciągu najbliższych ośmiu lat liczba dzieci w wieku 7–14 lat ma spaść o 19,5 proc., a do 2060 roku o około 30 proc.
W obecnym roku szkolnym w Polsce naukę zakończyło 4,9 mln uczniów, czyli o 700 tys. mniej niż kilkanaście lat temu. Spadek ten pokazuje skalę zmian demograficznych zachodzących w systemie oświaty.
Na terenach kontrolowanych przez władze Ukrainy mieszka obecnie około 27–28 mln ludzi, a po zakończeniu wojny nie należy oczekiwać baby boomu – ocenia demograf Ołeksandr Hładun. Ostrzega, że masowy napływ cudzoziemców może podnieść czynsze, zahamować wzrost płac, a w ciągu 20–25 lat migranci i ich rodziny mogliby stanowić nawet jedną trzecią ludności kraju.
Demograf zaznaczył w przeprowadzonej w tym tygodniu rozmowie, że nie można obecnie wiarygodnie określić liczby osób przebywających na terenach okupowanych. Ze względu na wojnę ukraińska służba statystyczna nie publikuje danych demograficznych, dlatego naukowcy opierają swoje szacunki między innymi na informacjach Ministerstwa Sprawiedliwości o urodzeniach i zgonach, danych straży granicznej, organizacji międzynarodowych oraz badaniach ankietowych. Wskazał, że obecnie na terenach kontrolowanych przez władze Ukrainy mieszka obecnie około 27–28 mln ludzi.
Ostatni powszechny spis ludności na Ukrainie przeprowadzono w 2001 roku. Według Hładuna organizowanie kolejnego podczas wojny nie ma sensu ze względu na niestabilne procesy migracyjne. Spis powinien zostać przeprowadzony rok lub dwa lata po zakończeniu działań wojennych.
Grecja wybrała, jak trzeba.
Wybór mieli niewielki i należy to zaznaczyć, że był to wybór mniejszego zła. Jak by zrobili to na samym początku to najgorsze mieli by już za sobą. Teraz stawali by już na nogi.
Nie istnieje „mniejsze zło”.Zło zawsze jest złem.
Gdy komuś obetną stopę z gangreną, to źle. Gdy obetną nogę, to gorzej. Gdy lokalna gangrena stanie się zakażeniem krwi i człowiek umrze, to najgorzej. Jest większe i mniejsze zło.
i tak nadal są na pełnej łasce tych wszystkich trojkowiczów – brak odnowienia lini kredytowej dla banków – oznacza koniec systemu bankowego w Grecji – a po czymś takim, będą się podnosić latami…
Nie branie pożyczek, pozwolenie krajowi zbankrutować – czyli działanie odwrotne do tego co narzuca Unia Europejska – jest najlepszym możliwym wyjściem z kryzysu finansowego. Tak! UE chce, żeby ludzie pompowali kasę w kartele bankowe. (Media, Departament Stanu, agencje wywiadowcze, centralna bankowość, Biały Dom, siły zbrojne Stanów Zjednoczonych, amerykańska edukacja, przedsiębiorstwa i koncerny są po brzegi wypełnione członkami CFR, włączając w to amerykański kongres, na szczycie potężnej piramidy tego „niewidzialnego rządu” stoi nikt inny jak David Rockefeller – senior rodu finansującego CFR od samego początku jej istnienia: Te same korporacje kontrolują nie tylko Amerykę poprzez CFR, ale również Europę poprzez zbudowaną przez siebie Unię Europejską.) Dlatego woli taki doprowadzony do kryzysu kraj pogrążyć jeszcze bardziej, wpędzając go w kolejne zadłużenia i okradając jego obywateli. To się dzieje w Grecji i pewnie przyjdzie i na Polskę kolej.Także kiedy usłyszycie „kryzys”, „konieczne oszczędności”, a rząd wystawi łapsko po Waszą krwawicę, przypomnijcie sobie Islandię. Możecie się ze mną nie zgodzić w tym miejscu (każdy ma prawo do własnego zdania), ale jak dla mnie wyjście z UE byłoby obecnie bardzo dobrym posunięciem.