Dziś powinniśmy się dowiedzieć, czy dojdzie do wznowienia negocjacji Unii Europejskiej z Rosją na temat nowego porozumienia o współpracy. W Brukseli będą o tym rozmawiać ministrowie spraw zagranicznych 27 krajów.
Na wznowieniu rokowań bardzo zależy Francji, kierującej pracami Wspólnoty, która ma poparcie większości państw i Komisji Europejskiej. Paryż uważa, że Rosja wypełniła wszystkie postanowienia planu pokojowego, wycofała swoje wojska z terenów okupowanych Gruzji i nic już nie stoi na przeszkodzie, by negocjacje z Moskwą były kontynuowane. Przeciwko wznawianiu rozmów do tej pory najostrzej zaprotestowali prezydenci Polski i Litwy. Jeśli to stanowisko potwierdzą dziś szefowie dyplomacji obu państw, to sprzeciw i tak może nie być wzięty pod uwagę. Francja uważa bowiem, że do podjęcia tej decyzji nie jest potrzebna jednomyślność. Jej zdaniem, negocjacje nie zostały zawieszone, ale przełożone. I choć niektórzy dyplomaci w Brukseli uważają, że w tak ważnej sprawie nie można zignorować głosów sprzeciwu, to wiele wskazuje na to, że zostanie dziś wyznaczony termin kolejnych negocjacji Brukseli z Moskwą. A jeśli tak, to może do nich dojść na unijno-rosyjskim szczycie w Nicei pod koniec tygodnia.
IAR / mb






























