Wbrew apelom części litewskich polityków by zbojkotować imprezę corocznie obchodzoną jako “Dzień Rosji” w parku Zakret bawiło się kilka tysięcy osób.
Dzień Rosji w Wilnie jest obchodzony corocznie mniej więcej w czasie rosyjskiego święta narodowego ustanowionego na pamiątkę deklaracji suwerenności Rosji wobec ZSRR uchwalonej 12 czerwca 1990 r. Wileńskie święto zgromadziło znaczną liczbę uczestników głównie Rosjan, ale byli również Litwini czy Polacy. Specjalny list do uczestników skierował mer Wilna Remigijus Šimašiaus, któy został odczytany przez jego asystenta Aleksandrasa Zybriakovasa. “Litewska stolica jest miastem wielokulturowym, w którym kultura i sztuka nie łączą się z polityką. Litewski i rosyjski naród żyją obok siebie, każdy naród wybiera swoją drogę i nią kroczy. Dzisiaj naszą jedność widzę w dialogu kultury” – napisał wielński mer, co cytuje portal Znad Wilii. Przed zebranymi wystąpił też ambasador Federacji Rosyjskiej na Litwie Aleksandr Udalcow, który powiedział – “Święto ma swoich oponentów, ale wierzę, że swoim dobrym nastrojem i pozytywnym nastawieniem, zmienimy ich pogląd. Oponenci staną się naszymi sojusznikami”.
zw.lt/kresy.pl





























