Stany Zjednoczone z podejrzliwością podchodzą do propozycji przekazania pod międzynarodowy nadzór syryjskiej broni chemicznej. Rzecznik departamentu stanu powiedział, że amerykańska dyplomacja dokładnie przyjrzy się propozycji, ale nie ma zamiaru zrezygnować z presji na reżim Asada.
Na TikToku miało pojawić się nagranie, w którym dowódca ukraińskiego pułku dronowego rzekomo mówi, że jego państwo nie potrzebuje pomocy Polski. „W rzeczywistości jest to film wygenerowany przez sztuczną inteligencję” – pisze ukraińskie Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji, dodając, że celem takich materiałów m jest pogorszenie relacji między Warszawą a Kijowem.
W czwartek wieczorem ukraińskie rządowe Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji (CPD) ostrzegło, że na TikToku rozpowszechniane jest nagranie wygenerowane za pomocą sztucznej inteligencji, w którym Jewhen Karas, dowódca 413. oddzielnego pułku sił dronowych Ukrainy, rzekomo mówi, że Ukraina „nie potrzebuje pomocy ze strony Polski”.
„W rzeczywistości jest to film wygenerowany przez sztuczną inteligencję. Ta fałszywka stanowi klasyczny przykład deepfake’u, co potwierdzają wyspecjalizowane serwisy weryfikujące pliki multimedialne” — przekazało centrum.
W czwartek rano siły zbrojne prowadziły ataki na część obwodu chersońskiego na prawym brzegu Dniepru. Doprowadziły one do ataki infrastruktury energetycznej.
Po porannym ataku sił rosyjskich 9 lipca w Chersoniu odnotowano uszkodzenie linii energetycznej. Poinformował o tym Jarosław Szańko, szef Administracji Wojskowej miasta na prawym brzegu Dniepru. Zasilania nie ma w części Chersonia oraz w niektórych rejonach obwodu, którego jest stolicą. Energetycy sprawdzają skalę zniszczeń przed podjęciem prac naprawczych.
Ukraiński portal Korrespondent.net twierdzi, że część obwodu chersońskiego kontrolowana przez Kijów była atakowana przez całą poprzednią dobę. Podaje, że także, że w ich wyniku zginęły trzy osoby zginęło a 19 zostało rannych.
Radosław Sikorski powiedział, że polskie władze mają wiarygodne informacje o możliwych rosyjskich działaniach prowokacyjnych. Szef MSZ, pytany o doniesienia dotyczące planów ataków na infrastrukturę krytyczną w Polsce, stwierdził, że publiczne ostrzeganie ma zniechęcić Moskwę do realizacji takich zamiarów. (więcej…)
Szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow oświadczył podczas piątkowej uroczystości w Ławrze Kijowsko-Peczerskiej, że Ukraińcy są narodem wybranym przez Boga. Jego zdaniem ma to przesądzać o zwycięstwie Ukrainy w wojnie z Rosją.
Budanow wziął 10 lipca udział w obchodach 975. rocznicy założenia Ławry Kijowsko-Peczerskiej. W rozmowie z dziennikarzami przekonywał, że uczestnicy odprawianej tam liturgii modlili się za Ukrainę, jej prezydenta oraz naród.
„Największe prawosławne sanktuarium znajduje się tutaj, w Kijowie. Istnieje już od ponad tysiąca lat i przetrwa nas wszystkich. Ukraińcy są narodem wybranym przez Boga, dlatego wytrwamy. To właśnie stąd wywodzi się całe prawosławie i nikt nie będzie w stanie tego zmienić, bez względu na podejmowane próby” – oświadczył Budanow.
Specyficzna grupa religijna druzów odgrywa ważną rolę polityczną w Libanie. Ich historyczny lider właśnie wypowiedział się przeciwko podpisanemu przez rząd tego państwa porozumieniu ramowemu z Izraelem i USA.
Rada Religijna Wspólnoty Druzyjskiej opublikowała pełny tekst memorandum złożonego przez byłego lidera Postępowej Partii Socjalistycznej (PSP), Walida Dżumblatta, radzie podczas nadzwyczajnej sesji Zgromadzenia Ogólnego, która odbyła się we wtorek. Rada zaaprobował treść stanowiska historycznego przywódcy społeczności, jak zrelacjonował portal Al Mayadeen.
W memorandum Dżumblatt ostrzegł, że "porozumienie ramowe" podpisana między Libanem a Izraelem pod patronatem USA odzwierciedla niebezpieczną zmianę w polityce zagranicznej. Uznaje, że nie stawia ona priorytetu na zakończenie izraelskiej okupacji południowej części kraju i niesłusznie wskazuje na Hezbollah, jako przyczynę konfliktu izraelsko-libańskiego.
Na przejściu granicznym w Krościenku funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej udaremnili próbę przemytu złota o wartości około 1,5 mln zł. Trzy kilogramowe sztabki były ukryte pod odzieżą 46-letniej obywatelki Ukrainy. Sprawę prowadzi Podkarpacki Urząd Celno-Skarbowy w Przemyślu.
Do odprawy na przejściu granicznym w Krościenku, na kierunku wjazd do Polski, stawiła się kierująca samochodem osobowym 46-letnia obywatelka Ukrainy.




























