9 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. gotan
    gotan :

    Widać z tych propozycji Gowina,że sie źle czuje..Chyba jest na haju.. Naćpał sie i pieprzy od rzeczy.Jak przyjdzie co do czego,to będzie sie tłumaczył jak Nergal…Panie Gowin brakuje panu wyobraźni analitycznej.Niech pan zapyta polaków z Kresów i Małopolski Wschodniej, jak się maja zachowania upadlińców względem Polski.Dostanie pan szybką i zdecydowaną odpowiedź bez zawiłości językowych. Przestań pan bredzić.Nie znasz stanu umysłu Azjatów więc propozycje co najmniej, nie są na miejscu. Bzdury o nadawaniu obywatelstwa tzw.ukraińcom, może pan opowiadać idiotom takim jak pan. “Jestem za a nawet przeciw”…już to znamy.

    • franciszekk
      franciszekk :

      @gotan Przy okazji obchodów rocznicowych Akcji Wisła, która przerwała ludobójstwo na cywilnej polskiej ludności zaczęte na Wołyniu a na które w bezczelny sposób Ukraińcy chcieli wyłudzić z polskiego budżetu kasiorę i jej odmówiono, w przypływie szczerości Piotr Tyma (“polski” Ukrainiec) zagroził powtórzeniem Wołynia!

  2. greg
    greg :

    Panie Gowin, przestan pan plesc bzdety, bo jestes pan ostatnim ignorantem w temacie. Wydawanie polskich (a wiec i unijnych) wiz Ukraincom spowoduje efekt zupelnie odwrotny. Wlasnie wtedy beda mogli bez przeszkod i calkowicie legalnie pracowac w calej UE i jeszcze dostawszy naciagane obywatelsto na tzw. krzywy ryj beda tam nieuczciwie konkurowac z Polakami. Trzeba byc ostatnim matolem aby tej oczywistej zaleznoaci nie zauwazyc. Jako kompletny laik i ignorant lepiej skorzystalbys
    pan z okazji by milczec w sprawach na ktorych sie pan zupelnie nie znasz. I mniej sluchac partyjnego kolege Ukrainca-banderowca Kowala! Ladne zaprzane towarzystwo pan sobie dobrales, w ktorym robisz za “pozytecznego idiote”!

  3. Amok2323
    Amok2323 :

    Nie wiem czy wy ludzie z pisu jestescie pozbawieni wyobrazni czy to jakis wewnetrzny sabotaz w waszej parti srodowisk proukrainskich i probanderowski .Chcecie przyjac 5 miliow ukrancow a na sam wasz pis glosowalo tylko – 5.711.698 wedlug danych z tego portalu : http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/9025765,wyniki-wyborow-pis-po-kukiz-nowoczesna-i-psl-w-sejmie-wyniki-na-zywo,id,t.html
    Sciagajac do Polski ( plan morawieckiego) 5 milionow ukraincow a wsrod nich wyborcow swbody i dezerterow dajac im obywatelstwo Polskie panie Gowin i poslowie z pis czy zastanowcie sie na ktora partie beda glosowac ci wyborcy bo napewno nie na wasza a na po i tyme . W zyciu nie wygracie juz wyborow . Stoicie w rozkroku poslowie pis z jednej strony bratacie sie z potomkami banderowcow nie penalizujac symoliki zbrodnirzy a z drugiej dajcie ochlapy Kresowiana w postaci uchwaly a nie Swieta 11 lipca upamietniającego Ludobojstwo na Wolyniu zrazajac do siebie te srodowiska i ich rodziny kto z nich bedzie na was glosowal . Wiecznie u wladzy nie bedziecie wasz pis i jak Polske nam zoztawicie dwujezyczna tego chcecie…!

  4. jaro7
    jaro7 :

    Właśnie to co proponuje p.Mech robią Czechy(wywalaja upaińców po to by rosły płace a Czesi nie wyjeżdżali),niestety my nie mamy propolskiego rządu od wielu lat,a i coraz bardziej wygląda na to że jest to świadoma antypolska polityka.Mnie przeraża jak wielu,bardzo wielu jest IDIOTÓW na rządowych stołkach i poselskich oraz dziennikarskich.Zidiociałe,renegackie tępe tzw “elyty”.

  5. Krzysztof Nowak
    Krzysztof Nowak :

    Mówiąc poważnie myślę, że Gowin nie jest półgłówkiem i doskonale wie to, o czym dr Mech pisze. Naprawdę nie jest to żadna wiedza tajemna i jest oczywista dla każdego dobrego ekonomisty. Z jakiegoś jednak powodu Gowin próbuje zniszczyć naszą gospodarkę podkładając nam ukraińską minę. Dlaczego to robi? To już temat dla dobrych analityków, jak np. dla p. Wielguckiego (prowadzącego serwis kontrowersje.net). Sam chętnie bym się tego dowiedział. Na marginesie, zaiste ciekawy to zbieg okoliczności. Gliński wykreśla Redutę Ordona z rejestru zabytków, żeby muzułmanie mogli w tym miejscu postawić meczet, Gowin dąży do ułatwienia Ukraińcom imigracji wraz z ułatwianiem im otrzymania polskiego obywatelstwa. Cóż najlepszego robią ministrowie PISu ??? Po owocach ich poznamy…

    • Monroe
      Monroe :

      @krzysztof-nowak Entuzjastyczne wypowiedzi Gowina czy Talagi potrafię zrozumieć tylko przy założeniu, że Ukraina została spisana przez Wielkich tego świata na straty. I w tym kontekście, ustami przedstawicieli swoich władz, Polska zgłasza pretensje do części masy upadłościowej.

  6. gotan
    gotan :

    Proszę przeczytać ten tekst z Polski Niepodległej gdzie pisze autor pod nickiem Gadający Grzyb…Rzez dotyczy asymetrii z Ukraińcami….Podczas lektury pisma Reduty Dobrego Imienia towarzyszyło mi uczucie déjà vu – zupełnie jakbym czytał podsumowanie tego, co ja oraz Koleżanki i Koledzy z łamów „Polski Niepodległej” pisaliśmy w ciągu ostatnich lat. Może otwarte powołanie się na nasz tygodnik byłoby jednak zbyt „niepoprawne” lub obciążające dla autorów dokumentu? A może sami doszli do analogicznych wniosków?

    1. Asymetria relacji

    Cieszy, że tezy i diagnozy formułowane konsekwentnie na łamach „Polski Niepodległej” (w tym, dodam nieskromnie, przez niżej podpisanego) odnośnie do stosunków polsko-ukraińskich zaczęły przebijać się do prawicowego mainstreamu. Otóż niedawno Reduta Dobrego Imienia wystosowała oświadczenie dotyczące wspomnianej tematyki, w którym wyraża zaniepokojenie rysującymi się od dłuższego czasu tendencjami w polityce tożsamościowej i historycznej naszego sąsiada. Dokument został skierowany m.in. do Kancelarii Prezydenta, Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz MSWiA. Ponieważ na razie żaden Marcin Rey, tudzież inni domorośli tropiciele „ruskich agentów” nie zapisali Reduty ani jej fundatorów do „V kolumny Putina” (byłoby to dość karkołomne, zważywszy, że w RDI są: Maciej Świrski, Józef Orzeł, prof. Andrzej Nowak, Jan Pietrzak, Tadeusz Płużański i Marcin Wolski), to istnieje szansa, że ich głos zostanie potraktowany z należytą powagą przez PiS-owski establishment.

    Przede wszystkim wreszcie otwartym tekstem pada konstatacja – dla nas oczywista – o niechęci Ukraińców do skonfrontowania się z prawdą o rzezi wołyńskiej. Tych „wreszcie” jest zresztą dużo więcej – chociażby w końcu podkreślono zdumiewającą asymetrię wzajemnych relacji. Z jednej strony Polska od lat konsekwentnie i bezwarunkowo udziela Ukrainie poparcia w jej walce o wyrwanie się z rosyjskiej strefy wpływów. Basujemy europejskim aspiracjom Kijowa, wspieramy naszych sąsiadów politycznie, logistycznie, finansowo, otwieramy granice dla ukraińskich emigrantów zarobkowych i studentów – nie zgłaszając przy tym żadnych roszczeń rewindykacyjnych, choć na dobrą sprawę mielibyśmy do tego pełne prawo. Z drugiej strony ukraińskie władze (a nie, jak czasem próbuje się to przedstawiać, marginalne grupki radykałów) oficjalnie biorą udział w fałszowaniu historii, gloryfikują zbrodnicze formacje OUN-UPA, odmawiają upamiętnienia ofiar – krótko mówiąc, prowadzą politykę otwarcie antypolską i szowinistyczną, budując nową narodową tożsamość w oparciu o kompletnie zakłamany „mit założycielski” spod znaku „herojam sława!”.

    2. Szantaż emocjonalny

    Autorzy „Oświadczenia” zwracają przy tym uwagę na jeszcze jeden aspekt wzajemnych stosunków – mianowicie każdy antypolski eksces w rodzaju niszczenia pomników czy ataków na nasze placówki dyplomatyczne tłumaczy się – bez próby analizy – rosyjskimi prowokacjami. Owszem, nie jest wykluczone, że w bardaku, jaki panuje obecnie na Ukrainie, ruska agentura może sobie swobodnie hulać i np. ostrzelać z granatnika polski konsulat. Problem w tym, że równie dobrze za atakami mogą stać ukraińscy nacjonaliści, niepotrzebujący dodatkowej, zagranicznej motywacji. Wystarczy im podżegający przekaz produkowany konsekwentnie przez ukraiński IPN pod przewodnictwem Wołodymyra Wjatrowycza. Jednakowoż, tak strona ukraińska, jak i nasi zwolennicy bezwarunkowego „pojednania”, nie weryfikując faktów, z miejsca przypisują odpowiedzialność rosyjskiej dywersji. Osobiście wolałbym, żeby ukraińskie służby schwytały przynajmniej jednego takiego ruskiego prowokatora i pokazały go nam – choćby po to, aby się uwiarygodnić. Tymczasem sprawcy – co podkreślone jest w omawianym dokumencie – pozostają nieuchwytni. Od siebie dodam, że każdorazowe zwalanie winy na zasadzie cui prodest na putinowskich „ludzików” coraz bardziej przypomina uporczywe zaklinanie rzeczywistości – najprawdopodobniej powodowane lękiem zaklinających, że realia mogą drastycznie rozmijać się z ich oczekiwaniami.

    W oświadczeniu czytamy: „Co więcej, każdemu, kto zadaje pytania o skalę odradzającego się nacjonalizmu ukraińskiego i realizm we wzajemnych relacjach polsko–ukraińskich, knebluje się usta oskarżeniem o działalność agenturalną i przypięciem łatki przynależności do V kolumny Putina. Stajemy się w ten sposób zakładnikami szantażu emocjonalnego”. Nic dodać, nic ująć. Dobrze, że wreszcie zostało to powiedziane przez kogoś, komu nie da się łatwo przykleić etykietki oszołoma, bo to służy sprawie.

    3. Jałowy „dialog”

    W dalszej części RDI podnosi problem jałowości – a wręcz przeciwskuteczności – „dialogu” między polskimi a ukraińskimi historykami. Efekt bowiem jest taki, że owa debata służy jedynie uwiarygodnieniu wrogiej nam historycznej propagandy, negującej bądź co najmniej relatywizującej zbrodnie OUN-UPA. Nadmieńmy – przy całkowitej impregnacji strony ukraińskiej na polskie postulaty. Czym to się kończy, obrazuje dołączony do „Oświadczenia” obszerny aneks demaskujący manipulacje zawarte w artykule autorstwa Serhija Rabienki „Co się stało w Parośli? Kto przyniósł śmierć do polskiej kolonii na Wołyniu”, który ukazał się w „Ukraińskiej Prawdzie” 4 lutego 2017. Osią tego jawnie negacjonistycznego tekstu jest próba udowodnienia, że za zbrodnią na polskiej ludności nie stało UPA, tylko nie wiadomo kto, a przychylnie komentował go nie kto inny, jak dobrze nam znany Wołodymyr Wjatrowycz.

    Trudno zaprzeczyć, że w takiej atmosferze żadnego „dialogu” toczyć się zwyczajnie nie da – toteż, jak zauważają autorzy, mamy w istocie monolog obwarowany emocjonalnym szantażem („bo Ukraina walczy z Rosją”). Jak zdarzyło mi się zauważyć we wcześniejszych „ukraińskich” artykułach, Kijów nauczył się na owym szantażu znakomicie grać, używając go do paraliżowania strony polskiej i wymuszania ustępstw lub przynajmniej milczenia w drażliwych sprawach.

    W dokumencie padają trzy fundamentalne pytania, które należy koniecznie odnotować:

    Czy relacje Polski z Ukrainą bez względu na okoliczności powinna determinować decyzja o pomocy dla walczącej Ukrainy, która wiąże siły rosyjskie z dala od polskich granic?;

    Czy poparcie dla Ukrainy ma się odbywać bez względu na nacjonalizm ukraiński?;

    Czy należy to robić ze świadomością, że ok. 2 mln Ukraińców znających jedynie przekaz o kulcie Bandery przebywa na terytorium Polski, że są oni coraz lepiej zorganizowani, a perspektywa napływu kolejnej fali emigracji jest, jak się wydaje, jedynie kwestią czasu?

    4. 5 mln Ukraińców w Polsce

    I nad tą ostatnią sprawą, jak sądzę, warto się na chwilę zatrzymać. Nie wiem, jaki szatan podszepnął naszym decydentom pomysł, by otworzyć Polskę na ukraińskich imigrantów (to znaczy, domyślam się – lobby pracodawców ze znaczącym udziałem Cezarego Kaźmierczaka, przy wsparciu ministra Morawieckiego), ale konsekwencje mogą być potencjalnie równie groźne, jak przyjęcie muzułmańskich „nachodźców”.

    Mamy tu kilka warstw. Po pierwsze, masowa migracja pracowników ze Wschodu skutkuje zamrożeniem płac w wielu sektorach gospodarki. To zaś powoduje petryfikację patologii polskiego rynku pracy oraz zakonserwowanie modelu, od którego mieliśmy ponoć odchodzić – czyli wzrostu gospodarczego opartego na taniej sile roboczej. Kolejną konsekwencją jest to, że polska emigracja zarobkowa z ostatnich lat nie ma do czego wracać; więcej – wciąż wielu Polaków pragnie emigrować, bowiem dawne relacje pracy wedle schematu „na twoje miejsce jest 10 chętnych” zmieniły się tylko o tyle, że teraz pracodawca mówi: „na twoje miejsce jest 10 Ukraińców”. W rezultacie grozi nam stopniowa podmiana zamieszkującej Polskę populacji – w miejsce tych, którzy wyjechali, pojawią się Ukraińcy, którzy – nie łudźmy się – zostaną tu tak samo, jak na stałe zostali np. Polacy w Wielkiej Brytanii. Czy chcemy za kilka lat ocknąć się z kilkumilionową ukraińską mniejszością ukształtowaną w duchu banderyzmu? A dodam, że przyjeżdżają do nas głównie Ukraińcy z zachodniej części kraju, gdzie szowinistyczna propaganda jest najsilniejsza.

    Szef Związku Pracodawców Polskich Cezary Kaźmierczak domaga się, byśmy do 2025 r. sprowadzili 5 mln Ukraińców. Mogę na to odpowiedzieć tylko jedno. Ulegając takim żądaniom wynikającym z partykularnego interesu grupki przedsiębiorców (bo też nie wszystkich, o czym trzeba pamiętać), rząd sprowadza na Polskę poważne zagrożenie. Długofalowo jest to uderzenie w fundamenty bezpieczeństwa wewnętrznego Polski. Na dobrą sprawę należałoby osobom i podmiotom lobbującym za sprowadzaniem do Polski Ukraińców wytoczyć solidne procesy karne za świadome i celowe sprowadzanie zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego. Każdy, kto głosi konieczność przyjęcia wielomilionowej rzeszy Ukraińców, zachowuje się jak zdrajca – w nie mniejszym stopniu od tych, którzy chcieliby przyjmowania muzułmańskich migrantów.

    *

    Wracając do głównego wątku – podczas lektury pisma Reduty Dobrego Imienia towarzyszyło mi uczucie déjà vu – zupełnie, jakbym czytał podsumowanie tego, co ja oraz Koleżanki i Koledzy z łamów „Polski Niepodległej” pisaliśmy w ciągu ostatnich lat. Może otwarte powołanie się na nasz tygodnik byłoby jednak zbyt „niepoprawne” lub obciążające dla autorów dokumentu? A może sami doszli do analogicznych wniosków? Jakkolwiek by było, miło jest obserwować kruszące się mury twierdzy dogmatycznych zwolenników mitologii politycznej Giedroycia i stopniowy powrót do przytomności naszej, dotąd bezkrytycznie proukraińskiej, prawicy.

    Autor publikuje w sieci pod nickiem Gadający Grzyb

    • jaro7
      jaro7 :

      @gotan Pisałem do RDI w kilku sprawach min o tematy z UPAiną związane.nawet troche prowokacyjnie pisałem czy chodzą na pasku PiS bo tego tematu nie podejmują.fajnie że go podjęli,problem polega na tym że PiS nie liczy się z NIKIM. Dla nich ważne co powie Żurawski vel Grajewski i inni renegaci i zaprzańcy.PiS prowadzi świadomą ANTYPOLSKĄ politykę.A jakiekolwiek patriotyczne gesty sa puste i tylko pod publiczkę.