Kandydat na prezydenta Stanów Zjednoczonych skrytykował bliskowschodnią politykę Waszyngtonu.

„Jeśli byśmy nie majstrowali na Bliskim Wschodzie, to obecnie świat byłby dużo bezpieczniejszy. Pozbyliśmy się Saddama Husajna. Nie mówię, że on był dobry. Był zły. Ale to, z czym mamy teraz do czynienia, jest dużo gorsze”– powiedział Trump w wywiadzie dla kanału CBS.

„Wszystko to doprowadziło do powstania Państwa Islamskiego. Wszystko to doprowadziło do imigracji. Wszystko to doprowadziło do śmierci wielu ludzi i zniszczeń”– dodał Trump.

CBSnews.com / Kresy.pl

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. mopveljerzyjj
    mopveljerzyjj :

    Ameryka chce przetrwać ( tonący chwyta się brzytwy ). Ale nie chce przetrwać jako ktoś równy pomiędzy równymi. O nie! USA chcą przetrwać jako hegemon ludzkości, jako najwyższy władca planety, jako niezastąpiona nacja. Bo tylko to gwarantuje w Stanach ,,dobrobyt” i spokój społeczny, gdyż wyczerpały się surowce i pozostały tylko drukarnie dolarów. Pracują pełną parą i mnóstwo zielonych papierków z napisem „In God We Trust” zalewa świat. A więc zmusić trzeba cały świat, żeby handlował w amerykańskich dolarach, żeby kupował amerykańskie obligacje i inne bezwartościowe już papiery, żeby w Ameryce nie było rewolucji, żeby żydoanglosascy oligarchowie nie musieli się obawiać degradacji. Zachodnia oligarchia finansowa nigdy nie zrezygnuje ze swych szaleńczych planów totalnej dominacji nad światem, nawet gdyby ceną tego było prawdopodobne zniszczenie życia na naszym globie. Tak więc, władcy zachodu musieli już podjąć ostateczną decyzję o rozpętaniu III wojny światowej, w perspektywie sześciu do dwudziestu czterech miesięcy, === tak by jej wybuchem uprzedzić ostateczne załamanie się dolara === . PS 1 Liczba i zakres rażenia chińskich rakiet przeciw okrętom i przeciwlotniczych sprawia, że amerykańscy wojskowi nie mogą już zakładać, że w przypadku ewentualnego konfliktu USA będą miały nieograniczony dostęp do zachodnich terytoriów morskich Pacyfiku. Chińska broń ma zasięg rażenia od 100 do 900 mil morskich. To potencjalnie mogłoby zablokować amerykańskie zakusy odnośnie spornych terytoriów. Pentagon szczególnie martwi rakieta balistyczna Dongfeng DF-21D, która była wystawiona na widok publiczny podczas wrześniowej parady wojskowej upamiętniającej zwycięstwo Chin nad Japonią w 1945 roku. Co więcej, w Chinach właśnie rozpoczęło się wdrażanie pocisku naddźwiękowego YJ-18, który ma zostać zainstalowany także na okrętach podwodnych. „Foreign Policy” zauważa, że oba pociski mogłyby „podciąć symbol amerykańskiej potęgi wojskowej”, czyli zmusić przebywający na tamtych wodach lotniskowiec do pozostania w dalekiej odległości od ewentualnych stref walk. PS 2 Putin nie mówi nic. Po prostu nic.Rosjanie nie zrobią niczego, co nie służy ich interesom, skończyły się czasy, kiedy ZSRR uważał się za supermocarstwo odpowiedzialne za losy planety. Na różnych forach, w różnych gazetach rosyjskich można przeczytać: nie uda się USA jak przedtem siedzieć wygodnie za oceanem i patrzeć jak reszta krwawi.Wojna dopadnie także terytorium USA. Wystarczą trzy bomby termojądrowe, aby zniszczyć USA – dwie na granicę szelfu i jedna w krater na Yellowstone. Czy ta groźba powstrzyma Yankees? Jeżeli nie, to pójdą na dno razem z resztą świata, lecz jeżeli chcą przeżyć, muszą ułożyć się z Rosją. A Moskwa dobrze wie, kto szczuje Polaków, Rumunów, Litwinów, Łotyszy i banderowców. Czy Europa zachowa się tak czy siak – Rosja jej tego nie zapomni i przypomni we właściwym momencie… Bez rozkazu Waszyngtonu ani Polska ani Litwa, ani Ukraina nie ośmielą się uderzyć na Rosję, a taki rozkaz nie zostanie wydany, jeżeli rosyjskie łodzie podwodne będą czyhać u wschodnich wybrzeży Ameryki i jeżeli rosyjskie bombowce będą patrolować zatokę meksykańską. PS 3 Amerykański sen umarł, leży sobie martwy i powoli zapominamy, a nawet sami Amerykanie zapominają, jak to było kiedy dymiły fabryki „Motor City”, korporacje zatrudniały olbrzymie ilości ludzi do przeliczania na maszynach wymagających kart perforowanych, ich kraj latał w kosmos, a kredyt był na 5% dostępny po wzięciu jakiejkolwiek pracy. Dzisiaj tego wszystkiego już nie ma. Samochody wykończyły szoki naftowe oraz niemiecka i japońska konkurencja, piękne pin-up girls, to dzisiaj przeważnie mające nadwagę nastolatki, zapychające się jedzeniem śmieciowym za bony pomocy żywnościowej lub otrzymywane od rodziców kieszonkowe, w ogóle nie ma czegoś takiego jak amerykańska kultura produkcji – wszystko co mogli, przenieśli do Chin. Klasa średnia właśnie w USA dogorywa, jej przyszłość jest w czarnych barwach, jeżeli w ogóle można mówić o przyszłości ludzi, których miejsca pracy wyeksportowano do Chin, a hipoteki sprzedano bankowcom w Zurichu lub Londynie. The American Dream Is Dead !!!